Duński „Tipsbladet” informuje, że Dominik Sarapata jest już tylko o mały krok od transferu do FC Kopenhaga, o możliwości którego informowaliśmy na łamach naszego portalu niespełna tydzień temu. Do finalizacji umowy pomiędzy Duńczykami a Górnikiem Zabrze brakuje już tylko testów medycznych, które w profesjonalnej piłce są najczęściej tylko formalnością.

FC Kopenhaga zapłaci Górnikowi Zabrze 4 miliony euro za Dominika Sarapatę
Nie tylko polskie media, ale również te duńskie, są przekonane, że FC Kopenhaga zapłaci za transfer Dominika Sarapaty z Górnika Zabrze mniej więcej 4 miliony euro, ale suma ta może wzrosnąć o kolejny milion w europejskiej walucie dzięki bonusom zawartym w umowie pomiędzy klubami.
Według informacji Tipsbladet, Sarapata zostanie kupiony od polskiego Górnika Zabrze za około cztery miliony euro, czyli około 30 milionów koron. Cena może wzrosnąć do ponad 37 milionów koron z premiami – potwierdza informacje polskich dziennikarzy „Tipsbladet”.
Duński portal informuje również, że do finalizacji transakcji pomiędzy FC Kopenhaga a Górnikiem Zabrze brakuje już tylko formalności w postaci testów medycznych, których termin został już umówiony. Sam piłkarz zgodził się już na zaproponowany mu kontrakt indywidualny, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2028 roku. W przypadku niepełnoletnich zawodników to najdłuższa możliwa umowa.
Sarapata otrzyma trzyletni kontrakt z FC Kopenhaga , obowiązujący do lata 2028 roku. Jest to maksymalny okres, jaki może podpisać zawodnik poniżej 18. roku życia. Jak wynika z informacji serwisu Tipsbladet, Dominik Sarapata miał inne, ekscytujące możliwości gry w Anglii i innych miejscach , ale świadomie wybrał FC Kopenhaga ze względu na plan, jaki dla niego przygotowano – kontynuuje duński portal.
Podsumowując, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Dominik Sarapata zostanie najdroższym piłkarzem Górnika Zabrze w blisko 80-letniej historii śląskiego klubu. Dotychczas w zestawieniu tym przodował Szymon Żurkowski, za którego włoska Fiorentina zapłaciła 3,7 miliona euro oraz dorzuciła w umowie kolejne 1,5 miliona w bonusach, ale warunki tych nie zostały wypełnione, wiec na konto polskiego klubu wpłynęła tylko kwota podstawowa.
W przeliczeniu na złote po obecnym kursie, Górnik Zabrze zarobił kilkanaście milionów brutto również na transferach Lawrence’a Ennaliego do Houston oraz Arkadiusza Milika do Bayeru Leverkusen. Nieco poniżej dziesięciu milionów złotych wpłynęło na konto śląskiego klubu z tytułu sprzedaży Szymona Włodarczyka i Japończyka Daisuke Yokoty.
Kto zastąpi Dominika Sarapatę w Górniku Zabrze? Następców nie brakuje
W związku z transferem Dominika Sarapaty do FC Kopenhagi wypada zadać też pytanie – kto zajmie miejsce 17-latka w środku pola? Trener Michal Gasparik będzie miał ból głowy, ale… z powodu bogactwa. Na dziś w klubie pozostaje Czech Patrik Hellebrand, niekwestionowany lider drugiej linii w ekipie „Trójkolorowych”, obok którego mogą zagrać sprowadzeni latem do klubu Jarosław Kubicki i Wiktor Nowak, ale też Norweg Sandre Liseth, Czarnogórzec Matija Marsenić, Francuz Sebastien Donio czy nawet Czech Lukas Ambros, a w razie konieczności nawet jego rodak Michal Sacek, który przyszedł jako prawy obrońca, ale przez większość kariery występował właśnie jako środkowy pomocnik.
Tych opcji jest naprawdę sporo, bo na „8” może grać również zakontraktowany kilkadziesiąt godzin temu Koreańczyk Goh, o czym mówi sam dyrektor sportowy Łukasz Milika. W Akademii Górnika też nie brakuje kolejnych zawodników z olbrzymim talentem, żeby wymienić tylko Aleksandra Tobolika, który od pierwszego dnia okresu przygotowawczego do sezonu 2025/2026 trenuje z pierwszym zespołem.

