Thiago Scuro, dyrektor generalny AS Monaco, podczas środowej konferencji prasowej w La Turbie szczegółowo opisał chaos, który zapanował w klubowych biurach podczas ostatnich godzin letniego okna transferowego. Dwa wielkie transfery z udziałem Folarina Baloguna oraz Lamine Camary ostatecznie nie doszły do skutku, mimo zaawansowanych negocjacji z klubami Premier League.
Sytuacja Folarina Baloguna była najbardziej dramatyczna, ponieważ 25-letni napastnik poleciał rano do Liverpoolu na testy medyczne w Evertonie. Choć kluby osiągnęły pełne porozumienie, a Monaco przygotowało już grunt pod jego odejście, transakcja wysypała się na ostatniej prostej z powodu wątpliwości lekarzy. Sztab medyczny Evertonu zdiagnozował problem, który według osobistych lekarzy zawodnika nie miał żadnego uzasadnienia, co wywołało ogromne napięcie między stronami.
Kulisy negocjacji z Chelsea i nagły zwrot akcji
Gdy w mediach pojawiły się informacje o rzekomych problemach zdrowotnych Baloguna, do gry błyskawicznie wkroczyła Chelsea. Londyńczycy, szukając okazji po sprzedaży Enzo Fernandeza, ponowili zapytanie o Lamine Camarę, licząc na finansową presję ciążącą na Monaco. Scuro przyznał, że w obliczu niepewności co do sprzedaży Baloguna, klub musiał otworzyć drzwi do rozmów w sprawie 22-letniego pomocnika, mimo wcześniejszej chęci zatrzymania go w składzie.
Ostatecznie Everton wycofał swoje zastrzeżenia medyczne około godziny 22:00 i był gotowy podpisać kontrakt, co skłoniło Monaco do zerwania rozmów z Chelsea. Wtedy jednak nastąpił nieoczekiwany opór ze strony samego zawodnika. „Balogun stwierdził, że nie czuje się dobrze z tym, jak potraktował go klub. Nie czuł się komfortowo, podpisując długoletni kontrakt w miejscu, gdzie poddano w wątpliwość jego zdrowie” – wyjaśnił Thiago Scuro podczas spotkania z dziennikarzami.
Dyrektor Monaco podkreślił, że choć klub potrzebował przychodów z transferu Baloguna, aby w pełni zrealizować plan finansowy przedstawiony organowi DNCG, szanuje decyzję napastnika. Obecnie trwają rozmowy z innymi rynkami, które wciąż mają otwarte okna transferowe. Scuro zaznaczył również, że Lamine Camara, mimo początkowej ekscytacji wizją gry w Chelsea, zostaje w zespole i jest gotowy do gry w najbliższym meczu ligowym.
