Novak Djoković zameldował się w Paryżu, gdzie powalczy o wyczekiwany 25. tytuł wielkoszlemowy w karierze. Serb przystępuje do Roland Garros po rozczarowującym występie w Rzymie, gdzie przegrał swój jedyny tegoroczny mecz na mączce z Dino Prizmiciem. W stolicy Francji wystartuje z numerem trzecim, ustępując w rozstawieniu jedynie Jannikowi Sinnerowi oraz Alexandrowi Zverevowi.
Przygotowania Serba na kortach imienia Rolanda Garrosa nabierają tempa. Djoković trenował już ze wspomnianym Zverevem, ale największe poruszenie wywołała jego sesja z Marinem Ciliciem. Mistrz US Open z 2014 roku to jeden z jego najstarszych rywali na tourze. Obaj zawodnicy spędzili godzinę na korcie Simone Mathieu, by później przenieść się na główną arenę kompleksu, czyli kort Philippe-Chatrier.
Historia wielkiej rywalizacji na paryskiej mączce
Rywalizacja Djokovicia z Ciliciem trwa nieprzerwanie od 2008 roku. Choć Serb dominuje w tym zestawieniu, wygrywając 20 z 22 bezpośrednich starć, Chorwat potrafił boleśnie go zranić w przeszłości. Cilic pokonał Djokovicia w finale Queen’s Clubu w 2018 roku oraz w paryskiej hali Bercy dwa lata wcześniej. Ich ostatni oficjalny mecz w Szanghaju zapisał się w historii jako starcie najstarszych przeciwników w turnieju rangi Masters 1000.
Marin Cilic zajmuje obecnie 46. miejsce w rankingu ATP, co daje mu bezpośredni awans do drabinki głównej bez rozstawienia. Jego najlepszym wynikiem w Paryżu pozostaje półfinał z 2022 roku. Z kolei Djoković broni honoru trzykrotnego triumfatora tej imprezy. Serb wygrywał Roland Garros w 2016, 2021 oraz 2023 roku i teraz celuje w kolejny puchar, mimo braku rytmu meczowego na nawierzchni ziemnej.
