Tottenham wyrasta na jednego z głównych graczy w wyścigu o podpis Jean-Matteo Bahoyi, 21-letniego skrzydłowego Eintrachtu Frankfurt. Jak donoszą media, Roberto De Zerbi widzi w Francuzie idealne wzmocnienie formacji ofensywnej. Londyński klub desperacko szuka jakości po sezonie, w którym ledwo uniknął spadku z Premier League.
Sytuacja w północnym Londynie jest napięta, a winą za fatalne wyniki obarcza się głównie formację ataku. De Zerbi ma przed sobą ogromne wyzwanie przebudowy składu, a Bahoya jest priorytetem na liście życzeń. Francuz ma za sobą dwa solidne lata w Niemczech, gdzie w ostatnim sezonie rozegrał 37 meczów, notując cztery bramki i cztery asysty. Jego rozwój od czasu transferu z Angers w 2024 roku przyciągnął wcześniej uwagę Arsenalu, ale teraz to Spurs są najbardziej zdeterminowani.
Zaporowa cena i alternatywy na celowniku
Główną przeszkodą w negocjacjach jest wycena zawodnika przez Eintracht Frankfurt. Niemiecki klub oczekuje za swojego gracza aż 70 mln euro i nie zamierza oferować znaczących zniżek. Władze Tottenhamu planują budowę młodego rdzenia zespołu zdolnego do rywalizacji na najwyższym poziomie, jednak tak wysoka kwota może zmusić ich do zmiany planów. Jeśli rozmowy zakończą się fiaskiem, klub ma przygotowane inne opcje, które mogą lepiej pasować do budżetu.
Na liście życzeń londyńczyków znajdują się także inne nazwiska, które mogą wzmocnić system gry De Zerbiego. Raporty wskazują na zainteresowanie Ez Abde z Realu Betis oraz Savinho. Tottenham monitoruje rynek i jest gotowy do działania, jeśli Eintracht nie obniży swoich żądań finansowych za Bahoyę. Ostateczna decyzja zapadnie w nadchodzącym oknie transferowym, gdy Spurs spróbują naprawić błędy z poprzednich miesięcy i wzmocnić siłę rażenia na skrzydłach.
