Sytuacja transferowa wokół Dayota Upamecano nabiera tempa, a najnowsze doniesienia wskazują na konkretne kroki podjęte przez FC Barcelonę. Według zagranicznych doniesień, kataloński klub poszukuje wzmocnienia środka defensywy i rozważa wykupienie Francuza za kwotę oscylującą w granicach 65 milionów euro. 28-letni defensor prezentuje obecnie najwyższą dyspozycję w karierze, co potwierdził w ostatnim meczu przeciwko Atlético Madryt, gdzie nie tylko dominował w obronie, ale stawał się coraz większym zagrożeniem w fazie ofensywnej.
Dayot Upamecano
FC Bayern München → FC Barcelona
Obecna umowa zawodnika z Bayernem Monachium wygasa latem, co stawia niemiecki klub w trudnej sytuacji negocjacyjnej. Jak informuje serwis TEAMtalk, przedstawiciele Barcelony odbyli już wstępne rozmowy z otoczeniem piłkarza, nakreślając potencjalne warunki współpracy. Bayern złożył propozycję przedłużenia kontraktu i wyznaczył Upamecano kilkutygodniowy termin na podjęcie ostatecznej decyzji, zaznaczając, że oferta nie będzie dostępna w nieskończoność. Brak porozumienia do tej pory otwiera drogę do walki o podpis zawodnika, w którą zaangażowane są także Real Madryt oraz Paris Saint-Germain.
Niemiecki Bild oraz Foot Mercato podkreślają, że Barcelona szuka okazji rynkowych ze względu na ograniczenia finansowe, a sytuacja kontraktowa Upamecano czyni go jednym z najbardziej pożądanych celów transferowych. Choć Bayern wolałby uniknąć utraty zawodnika bez kwoty odstępnego w przyszłym roku, rosnące zainteresowanie ze strony największych marek w Europie sprawia, że zimowe okno transferowe może przynieść rozstrzygnięcie w kwestii jego przyszłości. Max Eberl potwierdził, że obrońca ma na stole propozycje od czołowych klubów, co stawia pod znakiem zapytania jego dalszy pobyt w Monachium.
Ewentualne przenosiny Francuza do stolicy Katalonii mogą być uzależnione od ruchów kadrowych wewnątrz obecnego składu Barcelony, w tym potencjalnej sprzedaży innych defensorów. Wartość rynkowa zawodnika jest obecnie szacowana na 65 milionów euro, co przy wygasającym kontrakcie stwarza unikalną okazję do negocjacji dla dyrektora sportowego Deco i prezesa Joana Laporty.