Dani Carvajal prawdopodobnie opuści Real Madryt po wygaśnięciu obecnego kontraktu. W Valdebebas odejście 34-letniego kapitana zespołu traktuje się już jako przesądzony fakt.
Doświadczony obrońca od dwóch sezonów zmaga się z licznymi urazami, które rozpoczęły się od zerwania więzadeł krzyżowych w 2024 roku. Choć od miesiąca pozostaje zdrowy, nowy trener Alvaro Arbeloa coraz częściej stawia na innych zawodników. W hierarchii szkoleniowca wyżej stoją obecnie Fede Valverde, David Jimenez oraz sprowadzony latem Trent Alexander-Arnold. Frustracja weterana narasta, co doprowadziło do wtorkowych rozmów wyjaśniających z trenerem po incydencie podczas niedzielnego spotkania.
Klub planuje drugą fazę przebudowy prawej obrony, co stawia pod znakiem zapytania dalszą grę Carvajala na Santiago Bernabeu. Marca informuje, że Real Madryt chce promować młodego Jimeneza, a sam zawodnik obawia się braku propozycji nowej umowy. Hiszpan desperacko potrzebuje regularnych występów, aby wywalczyć miejsce w kadrze na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Jeśli nie zostanie w Madrycie, poważnie rozważa kontynuowanie swojej kariery w lidze katarskiej.
Mimo napiętej sytuacji, władze Królewskich zamierzają potraktować sprawę kapitana w sposób szczególny. Ostateczna decyzja o rozstaniu ma zostać podjęta wspólnie, z zachowaniem szacunku do zasług piłkarza. Carvajal wciąż liczy na pozostanie w stolicy Hiszpanii, jednak obecna polityka kadrowa i obecność Alexandra-Arnolda sugerują koniec pewnej ery. Wszystko wskazuje na to, że obecna kampania będzie dla legendarnego defensora ostatnią szansą na grę przed madrycką publicznością.
