Przed nadchodzącym spotkaniem 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy sztab szkoleniowy KGHM Zagłębia Lubin stanął przed poważnym wyzwaniem personalnym, wynikającym z braku pięciu zawodników w kadrze meczowej. Czy Cracovia wykorzysta tę sytuację i przełamie serię czterech meczów bez zwycięstwa?
Sytuacja kadrowa zespołu przed niedzielną rywalizacją na KGHM Zagłębie Arenie uległa znacznemu pogorszeniu. Ekipa prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego została uszczuplona o trzech kontuzjowanych graczy: Dominika Hładuna, Tomasza Makowskiego oraz Romana Yakubę.
Oprócz urazów, na skład wpłynęły również sankcje dyscyplinarne, gdyż limit żółtych kartek wyczerpali Luka Lucić i Adam Radwański, co skutkuje ich obowiązkowym zawieszeniem. Łącznie pięciu piłkarzy nie znajdzie się w protokole meczowym na najbliższe starcie z Cracovią.
Niedzielna potyczka, zaplanowana na 3 maja o godzinie 14:45, ma kluczowe znaczenie dla układu górnej części tabeli, w której Lubinianie zajmują obecnie siódmą lokatę. Mimo odległej pozycji, strata do trzeciego w klasyfikacji Górnika Zabrze wynosi zaledwie dwa punkty, co sprawia, że każda zdobycz punktowa w meczu z trzynastą w tabeli Cracovią jest na wagę złota.
Poprzednie spotkanie obu drużyn w tym sezonie nie wyłoniło zwycięzcy, kończąc się bezbramkowym remisem. Cracovia do Lubina przyjeżdża jako ekipa, która nie wygrała w ostatnich czterech spotkaniach. „Miedziowi” przed tym starciem też mają jednak swoje problemy pozazdrowotne – w ostatnich sześciu występach odnotowali aż pięć porażek!
