Franco Colapinto otrzyma dodatkową karę cofnięcia o 10 pozycji na starcie Grand Prix Bahrajnu w Malezji. Kierowca Alpine skorzysta na torze Sepang z piątego w tym sezonie silnika spalinowego V6 Mercedesa, podczas gdy limit wynosi cztery jednostki.
Argentyńczyk miał już na koncie karę pięciu miejsc za kolizję z Pierre’em Gaslym i Lando Norrisem podczas Grand Prix Azerbejdżanu w Baku – miał ją odbyć na Sepang, bo przeniesiono ją z poprzedniego weekendu. Do wypadku doszło na 36. okrążeniu, przy pierwszym restarcie po neutralizacji. Colapinto przestrzelił pierwszy zakręt i trafił w Gasly’ego, którego auto uderzyło z kolei w bolid Norrisa; wszyscy trzej kierowcy odpadli z wyścigu. Sędziowie uznali Colapinta za głównego winnego i nałożyli na niego 10 sekund kary, co po wycofaniu się z rywalizacji zamieniono na przesunięcie o pięć pozycji.
Wymiana silnika już w Malezji ma ograniczyć straty Alpine. Zespół miał uznać, że skoro Colapinto i tak zostanie cofnięty o pięć miejsc, a walka o punkty będzie trudna, warto wykorzystać okoliczności i sięgnąć po nową jednostkę Mercedesa. Łączna kara 15 pozycji najpewniej oznacza start z ostatniego rzędu. Alpine walczy z Racing Bulls o piąte miejsce wśród konstruktorów, a po wypadku w Baku zamiast zniwelować stratę, powiększyło ją do 15 punktów.
Pierre Gasly również ma otrzymać nową jednostkę napędową w trakcie kilku kolejnych wyścigów, ale Alpine nie zdecydowało jeszcze, kiedy ją wprowadzi i przyjmie karę na starcie. W Malezji ukarany zostanie także debiutant Arvid Lindblad z Racing Bulls, który po wymianie silnika, turbosprężarki oraz układu wydechowego ruszy z końca stawki. Z kolei Isack Hadjar z Red Bulla cofnie się o pięć pozycji za wykorzystanie siódmej jednostki V6 w sezonie.
