Cieślak o decyzji Zmarzlika. „Nie miał sensownego wyboru”

Wojciech MakuszewskiWojciech Makuszewski
27 lutego 2026 15:14
Cieślak o decyzji Zmarzlika. „Nie miał sensownego wyboru”
Fot. Materiały prasowe

Przedłużenie kontraktu przez Bartosza Zmarzlika z Orlen Oil Motorem Lublin nie było dla Marka Cieślaka żadnym zaskoczeniem. Były selekcjoner reprezentacji Polski od początku nie wierzył w scenariusz transferu do Betard Sparty Wrocław i teraz zdradza kulisy rozmów.

Motor oficjalnie potwierdził w środę, że mistrz świata zostaje w klubie na kolejne dwa sezony. Największe zdziwienie w środowisku wywołała długość nowej umowy, bo tym razem Zmarzlik związał się z lublinianami nie na rok, lecz na dłużej.

„Nie miał żadnego sensownego wyboru”

– Nie jestem ani trochę zaskoczony – przyznaje Marek Cieślak. – Wszyscy opowiadali o wielkim zainteresowaniu Zmarzlikiem, a ja uważam, że on w sumie nie miał żadnego sensownego wyboru. Tak finansowo poukładanych klubów jak Motor nie ma zbyt wiele – tłumaczy.

W ostatnich miesiącach najczęściej mówiło się o zainteresowaniu ze strony Sparty Wrocław. Klub z Dolnego Śląska uchodzi za jeden z najbogatszych w PGE Ekstralidze, a transfer Zmarzlika miałby być prawdziwą bombą na rynku.

Zdaniem Cieślaka rzeczywistość wyglądała jednak inaczej niż medialne doniesienia.

Kulisy rozmów ze Spartą

– Mam inne informacje niż to, co było przedstawiane. Wiem, że tak naprawdę nie doszło do większych rozmów pomiędzy Spartą a Zmarzlikiem – podkreśla były trener kadry.

Jak relacjonuje, przy okazji jednego z turniejów Grand Prix we Wrocławiu ze strony klubu padło ogólne hasło o zainteresowaniu. – Jeśli będziesz chciał zmienić klub, daj znać – tak miała brzmieć sugestia. – No i wszystko byłoby pięknie, ale Bartek nie dał znać – dodaje Cieślak.

Według niego decyzja Zmarzlika była w pełni logiczna także z perspektywy sportowej. W Sparcie musiałby rywalizować w jednym składzie z Brady’m Kurtzem i Artiomem Łagutą, co oznaczałoby dodatkową presję w każdym meczu ligowym. – W każdym spotkaniu miałby jeszcze jedno Grand Prix. Po co mu to? – pyta retorycznie szkoleniowiec.

W Lublinie Zmarzlik pozostaje niekwestionowanym liderem zespołu. Motor oferuje mu stabilność finansową, mocny skład i komfort pracy, a dodatkowo w kontekście modernizacji stadionu w Lublinie pojawia się możliwość startów w Łodzi, co logistycznie również nie stanowi problemu.

Zdaniem Cieślaka nic nie przemawiało za zmianą barw klubowych. Decyzja mistrza świata może więc zamknąć transferowe spekulacje na dłużej i potwierdza, że Motor wciąż pozostaje jednym z najlepiej poukładanych projektów w polskim żużlu.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!