Chelsea wykonała pierwszy krok w kierunku pozyskania Andreasa Schjelderupa, kontaktując się z Benfiką w sprawie warunków ewentualnego transferu. Jak donosi Record, londyński klub chce wyprzedzić konkurencję w walce o 22-letniego skrzydłowego z Norwegii. Młody zawodnik ma za sobą przełomowy czas w Portugalii, gdzie stał się jednym z najważniejszych ogniw swojego zespołu.
Statystyki Schjelderupa robią wrażenie, ponieważ w minionym sezonie zanotował 10 goli i siedem asyst w 43 występach. Tak dobra forma sprawiła, że Benfica zaoferowała mu nowy kontrakt do 2031 roku na znacznie lepszych warunkach finansowych. Choć w obecnej umowie widnieje klauzula odejścia wynosząca 100 milionów euro, portugalski klub jest gotowy rozważyć oferty oscylujące w granicach 40 milionów euro, co przyciąga uwagę największych marek w Europie.
Brak Ligi Mistrzów przeszkodą dla Chelsea
Największym problemem dla Chelsea nie są jednak negocjacje z klubem, lecz ambicje samego piłkarza. Schjelderup jasno określił swój priorytet: jeśli ma opuścić Lizbonę, chce trafić do zespołu grającego w Lidze Mistrzów. Brak awansu Chelsea do tych prestiżowych rozgrywek stawia projekt ze Stamford Bridge pod znakiem zapytania. Przekonanie Norwega do rezygnacji z gry w elicie może okazać się dla działaczy z Londynu zadaniem trudniejszym niż sfinansowanie samej transakcji.
Sytuacja zawodnika zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Jeszcze na początku roku wydawało się, że odejdzie do Club Brugge, ale seria świetnych występów wywalczyła mu miejsce w podstawowym składzie Benfiki. Teraz o jego podpis walczy także FC Barcelona, co dodatkowo komplikuje plany Chelsea. Londyńczycy liczą, że szybkie działanie i wizja budowy nowej drużyny wystarczą, by wygrać wyścig o utalentowanego skrzydłowego.
