Thiago Scuro potwierdził, że przyszłość Lamine Camary w AS Monaco stoi pod znakiem zapytania. Choć klub z Księstwa chce zatrzymać pomocnika, presja ze strony Chelsea oraz konieczność podreperowania budżetu mogą wymusić gwałtowne zmiany w kadrze jeszcze przed wtorkowym zamknięciem okna transferowego.
Według informacji Foot Mercato, w czwartek doszło do pierwszej tury rozmów między przedstawicielami Monaco a Chelsea. Negocjacje dotyczące reprezentanta Senegalu mają być kontynuowane w piątek, co potwierdzają doniesienia Onze Mondial. Londyńczycy szukają wzmocnień w środku pola, a Camara wyrósł na ich główny cel w ostatnich dniach sierpnia.
Finansowe dylematy w Księstwie
Sytuacja jest skomplikowana, ponieważ Monaco potrzebuje dodatkowych środków ze sprzedaży zawodników. Thiago Scuro w rozmowie z Canal Plus nie ukrywał, że klub znajduje się w trudnym położeniu. „Mamy nadzieję, że zostanie, ale musimy podejmować decyzje finansowe. W przypadku Lamine liczymy, że spędzi w Monaco jeszcze jeden sezon” – przyznał otwarcie brazylijski dyrektor.
Camara wystąpił w czwartkowym meczu przeciwko Górnikowi Zabrze, w którym Monaco zapewniło sobie awans do fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Trener Filipe Luís jest wielkim zwolennikiem talentu pomocnika i wielokrotnie nazywał go graczem wyjątkowym. Szkoleniowiec naciska na zatrzymanie zawodnika, jednak ostateczne słowo będzie należeć do pionu finansowego, który rozważa także sprzedaż Folarina Baloguna.
Wspomniany Balogun budzi zainteresowanie klubów z Premier League oraz Barcelony. Scuro zapytany o przyszłość napastnika odpowiedział krótko: „To możliwe, że zostanie i możliwe, że odejdzie”. Losy obu piłkarzy rozstrzygną się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin, gdy Chelsea przedstawi ostateczną ofertę za Camarę.
