Niedzielne popołudnie w hiszpańskim futbolu upływa pod znakiem jednej fotografii, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Dani Ceballos został uchwycony w dwuznacznej sytuacji tuż po tym, jak jego nowy zespół, Real Betis, sensacyjnie pokonał Real Madryt 1:0. Pomocnik, który jeszcze niedawno reprezentował barwy Królewskich, nie potrafił ukryć szerokiego uśmiechu, patrząc prosto w stronę pokonanego José Mourinho.
Sobotni wieczór w Sewilli był dla ekipy z Madrytu wyjątkowo bolesny, ponieważ Los Blancos zanotowali pierwszą porażkę w nowym sezonie. Mimo licznych okazji bramkowych, to podopieczni Manuela Pellegriniego cieszyli się z kompletu punktów, a dla Ceballosa był to moment szczególnej satysfakcji. Hiszpan opuścił Bernabéu tego lata w atmosferze rozczarowania, gdy Mourinho osobiście poinformował go, że nie widzi dla niego miejsca w swoim projekcie. Kontrakt zawodnika został rozwiązany rok przed terminem, co otworzyło mu drogę do powrotu do Betisu, gdzie teraz mógł świętować triumf nad byłym pracodawcą.
Kulisy tego rozstania rzucają nowe światło na zachowanie piłkarza, o czym informowały zagraniczne doniesienia zaledwie kilka dni temu. José Mourinho miał ujawnić, że cała procedura odejścia gwiazdora zamknęła się w zaledwie trzyminutowej rozmowie telefonicznej, podczas której Portugalczyk brutalnie zakomunikował pomocnikowi brak perspektyw na grę. Ceballos, który przez długi czas znajdował się poza marginesem pierwszej drużyny, musiał pogodzić się z decyzją szkoleniowca, co tylko potęguje wymowę ich niedzielnego spotkania na murawie. Teraz to zawodnik miał ostatnie słowo, a jego wymowne spojrzenie w stronę trenera stało się symbolem udanego rewanżu.
