Real Madrid pokonał Valencię 2:0, ale po końcowym gwizdku na Mestalla to nie wynik stał się głównym tematem dyskusji. W centrum uwagi znalazł się Dani Carvajal, który po zakończeniu spotkania wdał się w emocjonalną dyskusję z trenerem przygotowania fizycznego, Antonio Pintusem. Kamery i świadkowie, w tym dziennikarz Guillermo Rai, wychwycili wyraźne wzburzenie kapitana Królewskich. Doświadczony obrońca, który w styczniu wrócił do kadry po operacji kolana, po raz kolejny nie podniósł się z ławki rezerwowych. Choć od otrzymania zielonego światła od lekarzy minęło już dziesięć spotkań, Carvajal wystąpił w zaledwie dwóch z nich, wchodząc jedynie z roli zmiennika. Sytuacja w szatni staje się coraz bardziej napięta, a gesty zawodnika sugerują otwarty konflikt z decyzjami sztabu szkoleniowego.
Decyzje personalne Alvaro Arbeloi budzą spore zaskoczenie, zwłaszcza w kontekście hierarchii w zespole. W meczu przeciwko Valencii trener postawił od pierwszej minuty na talent z La Fabrica, Davida Jimeneza. Gdy nadszedł czas na zmiany, Arbeloa wolał posłać do boju Trenta Alexandra-Arnolda, który sam dopiero co uporał się z urazem, całkowicie pomijając Carvajala. 34-letni defensor czuje się pominięty, co potwierdzają obserwatorzy tacy jak Antonio Romero z Carrusel Deportivo. Dziennikarz wprost mówi o „sprawie Carvajala”, podkreślając, że kapitan Realu Madryt rzadko publicznie okazuje niezadowolenie. Tym razem jednak zawodnik jasno deklaruje gotowość do gry, podczas gdy sztab konsekwentnie go pomija, nie dając mu szansy nawet na kilkunastominutowy występ w końcówce meczu.
Przyszłość legendy klubu stoi pod dużym znakiem zapytania, ponieważ obecny kontrakt Daniego Carvajala wygasa 30 czerwca tego roku. Brak regularnych występów i marginalizacja w rotacji Arbeloi mogą skłonić obrońcę do opuszczenia Santiago Bernabeu po zakończeniu sezonu. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Carvajal wciąż pozostaje istotnym ogniwem reprezentacji narodowej, a brak rytmu meczowego uderza w jego sportowe ambicje. Na ten moment nie zapadły żadne wiążące decyzje dotyczące nowej umowy, a obie strony mają wstrzymać się z deklaracjami do późniejszej fazy rozgrywek. Jeśli jednak kapitan Realu Madryt nadal będzie spędzał wieczory na ławce, jego wieloletnia przygoda z klubem może dobiec końca w atmosferze wzajemnych pretensji i niezrozumienia.
