Borussia Dortmund zamierza kontynuować współpracę z Niko Kovacem mimo ostatniego niepowodzenia w Lidze Mistrzów. Władze klubu chcą, aby Chorwat wypełnił kontrakt obowiązujący do 2027 roku.
Dyrektorzy klubu z Dortmundu deklarują pełne wsparcie dla trenera, choć zespół pożegnał się z europejskimi pucharami w minioną środę. Bild informuje, że szefostwo docenia pracę Kovaca, który podpisał przedłużenie umowy jeszcze w tym sezonie. Według władz szkoleniowiec wyciąga z obecnej kadry maksimum możliwości. Statystyki potwierdzają tę tezę, bo Borussia notuje właśnie jeden ze swoich najlepszych ligowych sezonów od czasów, gdy drużynę prowadził Jürgen Klopp. Wyniki bronią trenera, choć styl gry nie zawsze zachwyca.
Drużyna Kovaca miewa jednak problemy z koncentracją, co przekłada się na stratę punktów w końcówkach spotkań. Gdyby nie te potknięcia, Borussia mogłaby realnie zagrozić Bayernowi Monachium w walce o tytuł. Mimo tych mankamentów praca Chorwata budzi duże uznanie poza granicami Niemiec. Sytuację trenera monitorują kluby z Premier League, które już wcześniej pytały o jego dostępność. Na liście zainteresowanych znajdują się Tottenham, Manchester United oraz Chelsea, co może skomplikować plany działaczy z Dortmundu.
Przyszłość Kovaca staje się gorącym tematem, ponieważ wakaty na stanowiskach menedżerskich w Manchesterze i Londynie pojawią się już latem. Sam szkoleniowiec nie ukrywa, że praca w lidze angielskiej jest dla niego atrakcyjną perspektywą. Borussia Dortmund stoi więc przed trudnym zadaniem utrzymania trenera, który stał się celem transferowym dla najbogatszych ekip świata. Na ten moment klub ufa procesowi i nie planuje gwałtownych ruchów po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, stawiając na stabilizację i realizację długofalowego projektu.
