Manny Pacquiao wyrasta na jedną z najaktywniejszych postaci podczas swojej obecnej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Legendarny bokser pojawił się na Yankee Stadium, aby wykonać uroczysty pierwszy rzut przed meczem New York Yankees z Oakland Athletics. Jak donoszą media, ośmiokrotny mistrz świata w różnych kategoriach wagowych pokazał siłę ramienia, która przypomniała o jego szybkości z ringu.
Filipińczyk przyznał w rozmowie z YES Network, że baseball ma specjalne miejsce w jego sercu. Pacquiao zdradził, że to właśnie ta dyscyplina była jego pierwszym sportem, zanim jeszcze na poważnie zajął się boksem. W czasach szkoły podstawowej regularnie pojawiał się na boisku, gdzie występował zarówno w roli pałkarza, jak i miotacza. To wyznanie rzuca nowe światło na sportowe początki zawodnika, który przeszedł na zawodowstwo w ringu już w wieku 16 lat.
Intensywna podróż legendy ringu po amerykańskich arenach
Wizyta na meczu Yankees, wygranym przez gospodarzy 5:3, jest tylko jednym z wielu punktów napiętego grafiku Pacquiao. Były król rankingów bez podziału na kategorie wagowe przyleciał do USA z żoną Jinkee, aby wspierać syna Jimuela podczas jego drugiej zawodowej walki w Kalifornii. W ostatnich dniach kibice mogli go zobaczyć także na meczach Los Angeles Clippers, LA Galaxy oraz podczas hokejowego starcia LA Kings z Toronto Maple Leafs.
Obecność Filipińczyka na wielkich wydarzeniach sportowych budzi ogromne zainteresowanie w kontekście jego powrotu do ringu. Pacquiao przygotowuje się do głośnego rewanżu ze swoim wieloletnim rywalem, Floydem Mayweatherem Jr. Starcie dwóch ikon boksu ma odbyć się 19 września i będzie transmitowane jako specjalne wydarzenie na platformie Netflix. Wizyta na stadionie w Nowym Jorku potwierdza, że mimo zbliżającej się walki, 47-latek znajduje czas na pielęgnowanie swojej dawnej pasji.
