Fiorentina przygotowuje się na poważne zmiany w linii ataku, reagując na rosnące zainteresowanie swoim obecnym snajperem. Według zagranicznych doniesień, klub z Florencji odrzucił ofertę opiewającą na 30 milionów euro za Moise Keana, którą złożyło Como, jednak spodziewa się kolejnej, poprawionej propozycji. W tej sytuacji Fabio Paratici rozpoczął poszukiwania następcy, a głównym kandydatem do wzmocnienia ofensywy stał się Beto. Portugalczyk reprezentujący Gwineę-Bissau nie jest postacią anonimową na Półwyspie Apenińskim, gdyż przed przeprowadzką do Anglii z powodzeniem występował w barwach Udinese.
Beto
Everton→Fiorentina
Obecna sytuacja napastnika w Evertonie przyciąga uwagę nie tylko klubów z Włoch. Choć Beto jest związany kontraktem z ekipą z Liverpoolu do czerwca 2027 roku, jego nazwisko pojawia się w kontekście transferowym również w relacji z Leeds United, Juventusem oraz Fenerbahçe. Wartość rynkowa 28-letniego zawodnika jest szacowana na około 18 milionów euro, co czyni go atrakcyjną opcją dla zespołów szukających silnego fizycznie środkowego napastnika. Everton sprowadził go w sierpniu 2023 roku za 25 milionów euro, więc ewentualna sprzedaż za kwotę zbliżoną do obecnej wyceny oznaczałaby dla angielskiego klubu pewną stratę finansową względem pierwotnej inwestycji.
Trener Fabio Grosso, pytany o przyszłość formacji ofensywnej, przyznał, że byłby zadowolony z pozostania Keana w zespole, ale jednocześnie zaznaczył, iż klub musi być gotowy na każde rozwiązanie, które będzie korzystne dla wszystkich stron. Beto, który w barwach Udinese udowodnił, że potrafi regularnie trafiać do siatki w Serie A, wydaje się naturalnym wyborem do systemu gry preferowanego we Florencji. Decyzja o ewentualnym transferze definitywnym nabierze tempa, gdy tylko Como zdecyduje się na wyłożenie większej sumy za Keana, co otworzy Fiorentinie drogę do sfinalizowania rozmów z Evertonem.