Bayern Monachium nie miał litości. Union Berlin rozbity, Harry Kane znowu to zrobił

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
22 marca 2026 02:23
Bayern Monachium nie miał litości. Union Berlin rozbity, Harry Kane znowu to zrobił
Źródło: getfootballnewsgermany.com

Bayern Monachium kontynuuje marsz po tytuł mistrza Niemiec. Drużyna z Bawarii rozbiła Union Berlin 4:0, całkowicie dominując nad zespołem Steffena Baumgarta i powiększając przewagę na szczycie tabeli Bundesligi. Bramki dla gospodarzy zdobywali Michael Olise, Serge Gnabry oraz niezawodny Harry Kane.

Pierwsza połowa długo wydawała się wyrównana, choć Bayern naciskał od początku. Union Berlin bronił się dzielnie do 43. minuty, kiedy Michael Olise otworzył wynik spotkania. Goście błyskawicznie stracili koncentrację i jeszcze przed przerwą Serge Gnabry podwyższył prowadzenie. Wcześniej Josip Stanišić wypracował idealną okazję Lennartowi Karlowi, ale ten z dziesięciu jardów trafił tylko w słupek. Harry Kane również mógł trafić wcześniej, lecz poślizgnął się w kluczowym momencie przy strzale z bliskiej odległości.

Dominacja Bayernu i rekordowe statystyki gwiazd

Po zmianie stron Harry Kane nie zostawił złudzeń rywalom. Anglik potrzebował zaledwie czterech minut, aby zdobyć swoją 31. bramkę w tym sezonie ligowym i ostatecznie zamknąć mecz. Union Berlin próbował odpowiedzieć jedynie strzałem z dystansu rezerwowego Jeong Woo-yeonga, który zmusił Jonasa Urbiga do efektownej interwencji. Defensywa Bayernu, dowodzona przez Upamecano i Kima, skutecznie neutralizowała każde zagrożenie ze strony ekipy ze stolicy Niemiec przez całe spotkanie.

Tytuł zawodnika meczu powędrował do Serge'a Gnabry'ego, który otrzymał notę 9. Niemiecki skrzydłowy popisał się dubletem i imponującą skutecznością, kończąc występ ze stuprocentową konwersją strzałów oraz celnością podań na poziomie 96 procent. Choć Michael Olise i Harry Kane również zaprezentowali się wybitnie, to właśnie Gnabry był motorem napędowym akcji ofensywnych aż do 87. minuty, kiedy opuścił boisko przy owacjach kibiców zgromadzonych na stadionie w Monachium.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!