Bayern Monachium pokonał Eintracht Frankfurt 3:2 i powiększył przewagę w tabeli do dziewięciu punktów. Bayer Leverkusen przegrał wyjazdowe starcie z Unionem Berlin 0:1 po golu Khediry.
Mecz na Allianz Arena miał dwa oblicza. Bayern dominował, prowadząc 3:0 po trafieniach Aleksandera Pavlovicia i dwóch bramkach Harry'ego Kane'a. Anglik stał się jednak negatywnym bohaterem końcówki, gdy sprokurował rzut karny wykorzystany przez Jonathana Burkardta. Po golu Arnauda Kalimuendo zrobiło się 3:2, co zafundowało kibicom nerwowy finał. Choć lider utrzymał zwycięstwo, styl gry w ostatnich 15 minutach przeciwko słabo dysponowanemu Eintrachtowi budzi niepokój przed nadchodzącym Der Klassiker z Borussią Dortmund.
Zupełnie inne nastroje panują w Leverkusen. Zespół prowadzony przez Xabiego Alonso kompletnie zawiódł w Berlinie, oddając zaledwie jeden celny strzał przez całe spotkanie. Union Berlin wykorzystał niemoc gości dzięki bramce Raniego Khediry w pierwszej połowie. Porażka ta sprawia, że Bayer może tracić już sześć punktów do czołowej czwórki ligi. Słaba skuteczność i współczynnik xG z gry na poziomie 0.58 pokazują, że ekipa z Leverkusen wpadła w wyraźny dołek formy.
Kandydatem do bramki sezonu został Ragnar Ache z 1.FC Köln. 27-latek popisał się efektowną przewrotką w zremisowanym 2:2 meczu z Hoffenheim, trafiając idealnie w okienko bramki Olivera Baumanna. W innych sobotnich spotkaniach Mainz zremisowało z Hamburgiem 1:1, a Augsburg rzutem na taśmę pokonał Wolfsburg 3:2. Goście zdobyli dwie bramki w ostatnich sześciu minutach, spychając Wolfsburg w okolice strefy spadkowej i awansując na dziesiąte miejsce w ligowej tabeli.
