FC Barcelona wyrasta na potęgę na własnym terenie, wygrywając wszystkie mecze od powrotu na Spotify Camp Nou pod wodzą Hansiego Flicka. Sielanka nie potrwa jednak długo. Jak donoszą media, klub już teraz przygotowuje się do ponownego opuszczenia swojego legendarnego domu w 2027 roku.
Powodem kolejnej wyprowadzki jest konieczność montażu dachu, co wymaga całkowitego opróżnienia trybun na okres czterech miesięcy. Proces ten zbiegnie się z początkiem sezonu 2027/28. Choć obecnie stadion może pomieścić 62 tysiące widzów, a docelowo ma przyjmować 100 tysięcy osób, prace konstrukcyjne wymuszają na władzach znalezienie tymczasowego rozwiązania. Joan Laporta, niedawno ponownie wybrany na prezydenta, rozważa scenariusz, który budzi spore kontrowersje ze względu na drastyczne ograniczenie liczby miejsc dla kibiców.
Wielki dylemat władz Barcelony
Główny plan zakłada przenosiny na Estadi Johan Cruyff, który po modernizacji miałby spełniać wymogi LaLiga. Obiekt ten oferuje jednak zaledwie 18 tysięcy miejsc, co oznacza potężny spadek przychodów z biletów. Alternatywą jest powrót na Estadi Olimpic Lluis Companys na wzgórzu Montjuic. Choć lokalizacja ta jest mniej wygodna dla fanów, pozwala na obecność znacznie większej publiczności. Zarząd planuje wkrótce rozpocząć rozmowy z radą miasta, aby ustalić, gdzie ostatecznie zagra drużyna podczas kluczowej fazy przebudowy.
