Jorge Salinas ponownie znalazł się w centrum uwagi największych europejskich marek, a FC Barcelona zamierza naprawić błędy z letniego okna transferowego. Hiszpański portal Fichajes informuje, że kataloński klub planuje wznowić starania o lewego obrońcę Racingu Santander już w styczniu. Zadanie nie będzie jednak łatwe, ponieważ do wyścigu o utalentowanego defensora oficjalnie dołączyły Real Madryt oraz Manchester United.
Letnia próba sprowadzenia Salinasa na Camp Nou zakończyła się niepowodzeniem. Barcelona rozważała sprzedaż swojego wychowanka do Manchesteru United, co miało otworzyć drogę do transferu gracza Racingu, jednak Balde ostatecznie zdecydował się pozostać w stolicy Katalonii. Wówczas Blaugrana oferowała za Salinasa 6 milionów euro oraz kartę zawodniczą kilku graczy młodzieżowych, ale propozycja ta została natychmiast odrzucona przez zarząd klubu z Santander.
Walka o podpis i twarde warunki Racingu
Racing Santander nie zamierza negocjować i konsekwentnie odsyła zainteresowanych do klauzuli odstępnego, która wynosi 16 milionów euro. Salinas udowodnił swoją wartość na początku obecnego sezonu La Liga, rozgrywając komplet minut w pierwszych pięciu spotkaniach i stając się filarem defensywy swojej drużyny. Choć sam zawodnik ma preferować przenosiny do Barcelony, to Manchester United wciąż widzi w nim priorytetowe wzmocnienie lewej strony obrony, gdzie od dłuższego czasu poszukuje nowych rozwiązań.
Sytuację bacznie obserwuje również Real Madryt, choć w ich przypadku sprawa nie jest tak pilna, jak u ligowych rywali. Królewscy sprowadzili latem Marca Cucurellę, co sprawia, że wzmocnienie lewej obrony nie jest obecnie traktowane jako absolutny priorytet transferowy. Mimo to Salinas pozostaje na liście życzeń klubu z Madrytu, co może zwiastować emocjonującą walkę trzech gigantów podczas nadchodzącego zimowego okna transferowego. Kwota 16 milionów euro jest postrzegana jako atrakcyjna okazja rynkowa za tak perspektywicznego gracza.
