Barcelona przygotowuje się do rozstania z Robertem Lewandowskim po zakończeniu obecnego sezonu. Klub nawiązał już kontakt z agentem Armando Gonzaleza, który wyrósł na poważnego kandydata do gry w ataku.
Dyrektorzy sportowi lidera LaLiga analizują rynek w poszukiwaniu nowej dziewiątki. Choć na liście życzeń widnieją takie nazwiska jak Julian Alvarez czy Harry Kane, trudna sytuacja finansowa zmusza klub do szukania tańszych rozwiązań. Armando Gonzalez, znany jako La Hormiga, jest jedną z takich opcji. 22-letni napastnik Chivas imponuje formą w lidze meksykańskiej. Strzelił 17 goli w 24 meczach, czym przyciągnął uwagę skautów z Europy. ESPN informuje, że pierwsze rozmowy z przedstawicielami zawodnika już się odbyły.
Meksykanin budzi zainteresowanie wielu zespołów, co może utrudnić negocjacje. CSKA Moskwa jest gotowe zapłacić za niego 20 milionów dolarów. O napastnika pytają również West Ham United, Feyenoord oraz Celtic. Barcelona musi podjąć trafną decyzję, ponieważ odejście Lewandowskiego zostawi w składzie dużą lukę. Nawet jeśli Polak miewał w tym sezonie słabsze momenty, jego następca wejdzie w bardzo duże buty. Gonzalez mógłby rywalizować o miejsce w składzie z Ferranem Torresem, co stanowiłoby budżetową alternatywę dla wielkich transferów.
Kwestia letnich wzmocnień pozostaje otwarta, a kluczowe będą finanse klubu. Problemy ekonomiczne Barcelony są powszechnie znane i to one zdefiniują ostateczny wybór nowego snajpera. Jeśli sytuacja budżetowa nie poprawi się do końca rozgrywek, sprowadzenie wschodzącej gwiazdy z Meksyku stanie się bardzo realnym scenariuszem. Klub potrzebuje skuteczności, którą Gonzalez gwarantuje w barwach Chivas. Walka o podpis reprezentanta Meksyku rozstrzygnie się w najbliższym oknie transferowym, gdy Barcelona oficjalnie pożegna swojego dotychczasowego lidera ofensywy.
