Barcelona wyznaczyła Juliana Alvareza jako główny cel transferowy do zastąpienia Roberta Lewandowskiego. Jak donoszą media, Paris Saint-Germain wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Argentyńczyka i prowadzi już zaawansowane negocjacje. Kataloński klub pozostaje w grze, ale zdaje sobie sprawę z ogromnych trudności finansowych przy realizacji tej transakcji.
Dyrektor sportowy Deco spotkał się z agentem Juanmą Lopezem, aby omówić możliwe scenariusze sprowadzenia napastnika Atletico Madryt. Barcelona potrzebuje jasnej deklaracji piłkarza, że chce dołączyć wyłącznie do nich, co jest sprawdzoną strategią klubu w ostatnich latach. Jednocześnie Deco pracuje nad alternatywnymi opcjami, ponieważ PSG jest gotowe wyłożyć na stół kwotę przekraczającą 100 milionów euro, co stawia Dumę Katalonii w bardzo trudnym położeniu negocjacyjnym.
Paryski gigant rusza po Alvareza
Operacja między PSG a Atletico Madryt nabiera tempa i może opiewać na kwotę od 140 do 150 milionów euro. W rozmowy mogą zostać włączeni Goncalo Ramos oraz Kang-In Lee, co ułatwiłoby madrytczykom zgodę na odejście swojej gwiazdy. Choć Alvarez czuje się dobrze w stolicy Hiszpanii i preferuje życie w La Liga, Atletico przygotowało dla niego nowy, lukratywny kontrakt, aby zatrzymać go w zespole na kolejny sezon.
Matteo Moretto wskazuje, że cena za napastnika może oscylować w granicach 100-130 milionów euro, a Barcelona rozważa włączenie własnych zawodników do wymiany, by obniżyć koszty. Kluczowym momentem będzie publiczna deklaracja Alvareza o chęci odejścia z Metropolitano. Jeśli Argentyńczyk zdecyduje się na zmianę barw, wybierze między finansową potęgą z Paryża a projektem sportowym Barcelony, która desperacko szuka nowej dziewiątki.
