Barcelona wyrasta na jednego z głównych zainteresowanych pozyskaniem Victora Munoza, 18-letniego wychowanka La Masii. Jak donoszą media, klub intensywnie szuka wzmocnień na lewe skrzydło i rozważa różne opcje transferowe przed nadchodzącym latem.
Victor Munoz jest niemal pewny zmiany agenta na Juanmę Lopeza z Niagara Sports. To postać doskonale znana w stolicy Katalonii, ponieważ Lopez pośredniczył w głośnych transakcjach Joana Garcii oraz Daniego Olmo. Nowy przedstawiciel ma ułatwić negocjacje, ale sytuacja zawodnika Osasuny pozostaje skomplikowana. Barcelona analizuje, czy aktywować klauzulę wykupu wynoszącą 40 mln euro, co przy wysokich wymaganiach finansowych innych kandydatów, jak Marcus Rashford, staje się realnym scenariuszem dla władz klubu z Camp Nou.
Real Madryt może zablokować plany Barcelony
Największą przeszkodą w sprowadzeniu Munoza jest zaangażowanie Realu Madryt. Królewscy zachowali 50 procent praw z przyszłej sprzedaży oraz opcję odkupu zawodnika. Matteo Moretto sugeruje, że klub z Madrytu prawdopodobnie interweniuje, gdy tylko Barcelona rozpocznie oficjalne rozmowy z Osasuną. Real może zdecydować się na powrót piłkarza do siebie po obniżonej cenie, co postawiłoby Katalończyków pod ścianą. Jedynym pewnym rozwiązaniem dla Blaugrany pozostaje wpłacenie pełnej kwoty odstępnego bez negocjacji z obecnym pracodawcą.
Zainteresowanie Munozem wykracza poza granice Hiszpanii, bo piłkarza obserwują kluby z Serie A oraz Premier League. W styczniu Osasuna odrzuciła już ofertę Sunderlandu opiewającą na 25 mln euro. Barcelona musi działać szybko, zwłaszcza że statystyki dyscyplinarne zespołu pod wodzą Hansiego Flicka budzą niepokój. Od sezonu 2016/17 klub obejrzał w Lidze Mistrzów aż 12 czerwonych kartek, co jest najwyższym wynikiem w Europie. Nowe transfery mają nie tylko wzmocnić siłę ognia, ale też odmienić oblicze drużyny w kluczowych momentach.
