Raphinha opuścił zgrupowanie reprezentacji Brazylii po tym, jak w meczu z Australią poprosił o zmianę z powodu problemów z udem. Wraca do Barcelony na badania, które rozstrzygną, czy będzie mógł zagrać z Getafe. Pierwsze sygnały są uspokajające, a wstępna ocena klubu wskazuje, że uraz nie jest poważny, jednak Barcelona nie potwierdziła jeszcze diagnozy ani nie wydała zgody na jego występ.
Mundo Deportivo informuje, że kapitan Barcelony zapewnił klub, iż nie ma powodu do niepokoju, a zejście z boiska miało charakter prewencyjny. Zarząd i Hansi Flick poprosili jednak Raphinhę o powrót do Katalonii, by klubowy sztab medyczny mógł go zbadać i monitorować. Barcelona bierze pod uwagę obciążenia związane ze zgrupowaniem, w tym podróż liczącą ponad 40 tysięcy kilometrów, oraz podobne sytuacje dotyczące jej brazylijskich piłkarzy podczas wcześniejszych przerw reprezentacyjnych. Badania mają określić skalę problemu i sprawdzić, czy długa podróż nie wpłynęła na jego stan.
Sama podróż powrotna ma zająć niemal całą dobę, podczas gdy w trakcie obecnego zgrupowania Brazylia rozgrywa dwa mecze z Australią i dwa z Indiami. Zgodnie z planem Raphinha dotrze do Katalonii w czwartek, 1 października. Po całym dniu odpoczynku, w piątek, 2 października, przejdzie decydujące badania w ośrodku treningowym Joana Gampera. Barcelona zamierza postępować ostrożnie i po badaniach stopniowo wdrażać go do pełnych treningów z zespołem. O jego dostępności na spotkanie z Getafe przesądzą wyniki oraz reakcja organizmu po powrocie do zajęć grupowych.
Spotkanie z Getafe zaplanowano na 10 października, ale Barcelona musi brać pod uwagę również późniejszy wyjazd do Galatasaray, mecz Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain i El Clásico z Realem Madryt. Taki terminarz jest dla klubu dodatkowym powodem, by nie przyspieszać powrotu Raphinhi, jeśli badania lub treningi wzbudzą wątpliwości. Jego znaczenie dla drużyny wzrosło wraz z odrodzeniem formy pod wodzą Flicka, a wcześniej pełnił już także funkcję tymczasowego kapitana. Przed wyjazdem na kadrę należał do czołowych zawodników Barcelony w początkowej fazie sezonu, a jego występ w odrabianiu strat w starciu z Sevillą pokazał, co zespół zyskuje, gdy może na niego liczyć.
