Awantura na korcie centralnym Wimbledonu. Brytyjczyk wściekły na sędziego

Karol MisztaKarol Miszta
10 lipca 2026 18:17
Awantura na korcie centralnym Wimbledonu. Brytyjczyk wściekły na sędziego
Źródło: tennis365.com

Arthur Fery wpadł w furię podczas swojego życiowego meczu w półfinale Wimbledonu przeciwko Alexandrowi Zverevowi. Brytyjczyk grający z dziką kartą nie mógł pogodzić się z decyzją arbitra już na samym początku spotkania. Kontrowersja wybuchła przy stanie 1:3, gdy sędzia nie odgwizdał błędu przy serwisie Niemca.

Sytuacja stała się napięta, gdy Zverev posłał asa, a Fery był przekonany, że piłka dotknęła siatki. Brytyjczyk natychmiast przerwał grę i ruszył w stronę stołka sędziowskiego. „Ten był znacznie bardziej oczywisty niż pierwszy” – grzmiał zawodnik, sugerując, że to nie pierwsza pomyłka arbitra w tym secie. Fery był zszokowany faktem, że na tak prestiżowym turnieju o błędach serwisowych decyduje wyłącznie ludzkie oko, a nie nowoczesna technologia.

Technologia zawiodła na najważniejszym korcie świata

Podczas przerwy między gemami Fery kontynuował swoją tyradę, podważając system pracy na korcie centralnym. „Nie ma maszyny? Tylko pan? Dobrze byłoby mieć maszynę, prawda? Wiem, że robi pan, co może, ale to zdarza się dość często” – mówił rozgoryczony tenisista. Jego frustrację podzielili komentatorzy BBC, w tym John McEnroe i Tim Henman. Ten ostatni przyznał, że choć systemy elektronicznego wywoływania linii działają, to urządzenia do wykrywania netów po prostu nie sprawdziły się w praktyce.

Mimo ogromnych emocji i trzech osobnych skarg na działanie technologii, Fery zdołał opanować nerwy i odrobić stratę przełamania, doprowadzając do stanu 3:3. Brytyjczyk walczy o swój pierwszy finał Wimbledonu, chcąc powtórzyć sukces Andy'ego Murraya z 2016 roku. Na jego drodze stoi jednak mistrz tegorocznego French Open, Alexander Zverev, który celuje w drugi wielkoszlemowy tytuł z rzędu. Zwycięzca tego starcia zmierzy się w finale z lepszym z pary Jannik Sinner – Novak Djokovic.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!