Atletico Madryt przystępuje do kolejnych ligowych zmagań w doskonałych nastrojach. Drużyna Diego Simeone w czwartek rozbiła Barcelonę aż 4:0 w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla. Tak wysoka forma budzi uzasadniony niepokój u najbliższego przeciwnika, czyli Rayo Vallecano, które liczy na rotacje w składzie faworytów.
Sytuacja Rayo jest diametralnie inna. Zespół przechodzi przez głęboki kryzys, notując cztery porażki z rzędu, w tym ostatnią przegraną 1:2 z Realem Madryt oraz dotkliwe 0:3 z Celtą Vigo. Historia pokazuje, że ekipa z Vallecas miewa problemy z utrzymaniem koncentracji w defensywie, co kończyło się w przeszłości wysokimi porażkami 0:4, m.in. z Villarrealem czy Elche.
Obecnie Atletico zajmuje trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 45 punktów po 23 kolejkach. Rayo Vallecano będzie musiało wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, aby zatrzymać rozpędzoną ekipę ze stolicy, która po deklasacji Barcelony wydaje się być w najwyższej dyspozycji w tym sezonie.
