Fenerbahçe wyrasta na faworyta w walce o pozyskanie utalentowanego pomocnika Lorient, Arthura Avoma. 21-letni reprezentant Kamerunu, który w narodowych barwach wystąpił już 14 razy, przyciągnął uwagę skautów z całej Europy swoją postawą w środkowej strefie boiska. Choć zawodnik dołączył do francuskiego zespołu zaledwie w lipcu 2024 roku, jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła, osiągając pułap 20 milionów euro. Turecki klub szuka wzmocnień w drugiej linii i widzi w Avomie inwestycję, która może przynieść korzyści sportowe oraz finansowe w przyszłości.
Arthur Avom
Lorient→Fenerbahçe
Sytuacja kontraktowa zawodnika została starannie przygotowana przez włodarzy Lorient pod kątem letniego okna transferowego. Francuski klub aktywował opcję przedłużenia umowy o rok, co wiąże piłkarza z zespołem do 30 czerwca 2027 roku. Ten ruch miał na celu zabezpieczenie wysokiej kwoty odstępnego w przypadku odejścia pomocnika. Jak informuje MSN, zainteresowanie zawodnikiem wykazuje również Hull City, jednak to kluby z najwyższych klas rozgrywkowych dyktują warunki. W grze o podpis Kameruńczyka pozostają także Bournemouth, Crystal Palace oraz belgijskie Club Brugge.
Angielski kierunek wydaje się być dla Avoma najbardziej konkretną alternatywą wobec propozycji z Turcji. Sunderland złożył już propozycję czteroletniego kontraktu, starając się wyprzedzić konkurencję w postaci Leeds United oraz Evertonu. Z kolei we Francji sytuację monitorują Rennes oraz Strasbourg, przy czym ten drugi klub rozpoczął już wstępne rozmowy w ramach struktur BlueCo. Mimo tak szerokiego grona chętnych, to Fenerbahçe wykazuje największą determinację, by sfinalizować transfer definitywny opiewający na 20 milionów euro.
Wartość Arthura Avoma na rynku transferowym ewoluowała w ostatnich miesiącach w bardzo szybkim tempie. Jeszcze w maju 2026 roku prezydent Lorient odrzucał oferty oscylujące w granicach 10-12 milionów euro, a w lipcu cena wywoławcza wynosiła 15 milionów euro. Obecnie, pod koniec sierpnia, kwota 20 milionów euro stała się standardem w negocjacjach, co czyni Kameruńczyka jednym z najdroższych zawodników w obecnej kadrze francuskiego drugoligowca.