Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, 26-letniego napastnika Atletico Madryt. Jak donoszą media, londyński klub jest gotowy na radykalne kroki, aby sfinansować ten transfer. Mikel Arteta zamierza zatwierdzić odejście Gabriela Jesusa oraz Kaia Havertza, co ma zrobić miejsce w składzie i budżecie na sprowadzenie Argentyńczyka już w najbliższym oknie transferowym.
Sytuacja w ataku Kanonierów wymusza zmiany, ponieważ Gabriel Jesus nie ma pewnej przyszłości w klubie, a Kai Havertz w ostatnich sezonach zmaga się z problemami zdrowotnymi. Dodatkowo Viktor Gyokeres, który trafił na Emirates Stadium ze Sportingu, notuje powolny start w barwach nowej drużyny. W tej konfiguracji Alvarez stał się priorytetem transferowym, mimo że Atletico Madryt oczekuje za swojego gracza aż 120 milionów euro.
Wielka bitwa o podpis Argentyńczyka
Arsenal nie jest osamotniony w walce o mistrza świata z 2022 roku, ponieważ napastnik znajduje się również na celowniku Barcelony, Chelsea oraz Paris Saint-Germain. Duma Katalonii widzi w nim następcę Roberta Lewandowskiego, który zbliża się do końca swojej kariery. Z kolei Chelsea, mimo posiadania w kadrze Liama Delapa i Joao Pedro, nadal monitoruje sytuację zawodnika, który w obecnym sezonie zdobył 18 bramek i zanotował 9 asyst w 46 występach.
Londyńczycy chcą jednak wyprzedzić konkurencję i już teraz budują relacje z otoczeniem piłkarza. Plan zakłada szybką sprzedaż Jesusa i Havertza, co pozwoli na błyskawiczne wyłożenie gotówki żądanej przez hiszpański klub. Choć Alvarez nie prezentuje w sezonie 2025/26 swojej najwyższej formy, jego rynkowa wartość pozostaje ogromna, a Arsenal wierzy, że to właśnie on jest brakującym ogniwem w walce o najwyższe cele w Premier League.
