Arsenal wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Khvichy Kvaratskhelii. Jak donosi serwis Fichajes, Mikel Arteta widzi w Gruzinie idealne wzmocnienie lewej strony ataku. Londyńczycy szukają głośnego nazwiska, które odmieni oblicze ich ofensywy w nadchodzącym oknie transferowym.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że Kvaratskhelia trafił do Paryża dopiero w styczniu 2025 roku. PSG zapłaciło za niego Napoli blisko 80 mln euro, a zawodnik błyskawicznie stał się kluczowym elementem układanki Luisa Enrique. Gruzin pomógł drużynie wywalczyć potrójną koronę, stając się jednym z najlepiej opłacanych graczy w zespole. Mimo to Arsenal liczy, że uda się przekonać mistrzów Francji do negocjacji, jeśli ci otworzą drzwi do ewentualnego odejścia swojej gwiazdy.
Przebudowa ataku na Emirates Stadium
Arteta potrzebuje nowej jakości na lewym skrzydle, aby skuteczniej przebijać się przez defensywy rywali w Premier League. Obecnie w klubie narastają spekulacje dotyczące przyszłości Leandro Trossarda oraz Gabriela Martinelliego. Jeden z nich może opuścić Londyn, co zwalnia miejsce dla gracza o profilu Kvaratskhelii. Hiszpański menedżer uważa, że Gruzin posiada unikalne umiejętności, których zabrakło w kadrze po ostatnim letnim oknie transferowym, gdy nie udało się sprowadzić klasowego skrzydłowego.
Realizacja tego planu będzie jednak wyjątkowo trudna i kosztowna. Wyciągnięcie kluczowego zawodnika z PSG wymaga gigantycznych nakładów finansowych oraz determinacji w rozmowach z paryskim gigantem. Arsenal zachowuje czujność i monitoruje inne opcje, w tym Anthony'ego Gordona z Newcastle United. Priorytetem pozostaje jednak znalezienie kogoś, kto zagwarantuje nową jakość na flance, a Kvaratskhelia wydaje się być dla Artety kandydatem idealnym do tej roli.
