Arsenal rozpoczyna sezon 2026/27 jako obrońca tytułu Premier League, podejmując w piątkowy wieczór beniaminka z Coventry City. Na Emirates Stadium kibice zobaczą jednak zespół mocno zmieniony względem tego, który sięgał po mistrzostwo.
Mikel Arteta musi radzić sobie bez kilku filarów defensywy. William Saliba wypadł z gry na wiele miesięcy przez uraz pleców odniesiony podczas mistrzostw świata, a Jurrien Timber wciąż zmaga się z problemami z pachwiną. Trener przyznał otwarcie, że klub szuka wzmocnień w tej formacji. „Mamy specyficzny problem w linii obrony, zwłaszcza po długotrwałej kontuzji Wilo. Staramy się wzmocnić ten obszar. Gdy będziemy gotowi, ogłosimy to” – zapowiedział szkoleniowiec podczas konferencji prasowej.
Z powodu późnego powrotu z mundialu, tacy gracze jak Declan Rice, Bukayo Saka czy Martin Zubimendi prawdopodobnie rozpoczną mecz jako rezerwowi. Choć Arteta potwierdził, że Saka i Rice są gotowi do gry, ich występ od pierwszej minuty stoi pod znakiem zapytania. To otwiera drogę do składu dla nowych twarzy. Christos Tzolis ma zaliczyć swój debiut w Premier League na skrzydle, wspierając w ataku Kaia Havertza oraz Noniego Madueke. W środku pola obok Martina Odegaarda ma pojawić się młody Myles Lewis-Skelly.
W bramce pewne miejsce ma David Raya, a przed nim wystąpi czwórka obrońców: Ben White, Cristhian Mosquera, Gabriel Magalhaes oraz Riccardo Calafiori. Zagadką pozostawał stan zdrowia Bruno Guimaraesa, który opuścił boisko w przerwie meczu o Tarczę Wspólnoty. Arteta uspokoił jednak fanów, twierdząc, że Brazylijczyk rozwija się dobrze i powinien być dostępny. Na ławce rezerwowych zasiądzie natomiast Viktor Gyökeres, który przegrał rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce z Havertzem.
Piątkowe starcie z Coventry City to dla Arsenalu szansa na mocne otwarcie sezonu, mimo licznych braków kadrowych. Dla gości, którzy dopiero co awansowali do elity, będzie to najtrudniejszy możliwy sprawdzian na powitanie z najwyższą klasą rozgrywkową w Anglii.
