Arsenal wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Edersona, pomocnika Atalanty. Jak donoszą media, londyńczycy dołączyli do walki o Brazylijczyka, o którego od dawna zabiega Atletico Madryt.
Sytuacja na rynku transferowym staje się napięta, ponieważ klub z Bergamo twardo negocjuje warunki odejścia swojego zawodnika. Władze włoskiego zespołu oczekują za Edersona co najmniej 50 mln euro. Taka wycena jest barierą dla Atletico Madryt, które oferuje jedynie 35 mln euro oraz 5 mln euro w formie bonusów. Arsenal znajduje się w znacznie lepszej kondycji finansowej i może bez trudu sprostać wymaganiom Włochów, co stawia ekipę Diego Simeone w trudnym położeniu przed letnim oknem.
Walka o podpis Brazylijczyka nabiera tempa
Ederson wchodzi w ostatni rok kontraktu z Atalantą, co zmusza klub z Serie A do podjęcia ostatecznej decyzji o jego przyszłości. Choć Manchester United również monitoruje sytuację i przygotowywał ofertę rzędu 30 mln euro, to Arsenal wydaje się najbardziej konkretnym kierunkiem. Styl gry Brazylijczyka idealnie pasuje do koncepcji, którą w Londynie realizuje Mikel Arteta. Hiszpański menedżer szuka piłkarza o takiej charakterystyce, aby wzmocnić rywalizację w środkowej strefie boiska i dodać zespołowi nowej jakości.
Ciekawym wątkiem w całych negocjacjach jest postać dyrektora sportowego Andrei Berty, którego nazwisko pojawia się w kontekście powiązań między klubami. Atletico Madryt liczy na szybkie otwarcie rozmów i ewentualne zbicie ceny, jednak wejście do gry Arsenalu zmienia układ sił. Kanonierzy mają argumenty finansowe, których brakuje Hiszpanom, a potrzeba sprowadzenia nowego pomocnika sprawia, że transfer Edersona na Emirates Stadium staje się coraz bardziej realnym scenariuszem w nadchodzących miesiącach.
