Arsenal przygotowuje ofertę za Antonio Nusę – informuje Caught Offside. Skrzydłowy RB Lipsk wyrósł na główny cel klubu na styczniowe okno transferowe. Londyńczycy szukają wzmocnienia ataku po letnich odejściach Leandro Trossarda i Gabriela Martinellego.
Nowy lewy skrzydłowy jest obecnie priorytetem Arsenalu, choć klub nadal będzie monitorował możliwości na rynku napastników. Nusa był brany pod uwagę już latem, ale Arsenal nie złożył wtedy formalnej oferty. 21-latek ma dać zespołowi jakość od razu, a jednocześnie wciąż może się rozwijać. Klub uważa, że kolejny dynamiczny zawodnik w ataku zwiększyłby głębię składu i pomógł rywalizować we wszystkich najważniejszych rozgrywkach, a także w walce o kolejne trofea.
Zainteresowanie Norwegiem wynika z jego szybkości i bezpośredniego stylu gry. Nusa potrafi wygrywać pojedynki jeden na jednego, co dałoby Mikelowi Artecie dodatkowy wariant w ofensywie – zwłaszcza przeciwko zespołom broniącym głęboko i utrudniającym Arsenalowi cierpliwe rozgrywanie akcji. Skrzydłowy potrafi kreować okazje także bez kurczowego trzymania się schematów drużyny. Od przejścia do RB Lipsk latem 2024 roku rozegrał 77 spotkań, w których miał udział przy 26 bramkach. W sześciu występach bieżącego sezonu strzelił trzy gole i zanotował dwie asysty.
Z wcześniejszych doniesień wynikało, że Arsenal przygotowuje pierwszą formalną ofertę w wysokości około 40 mln euro, podczas gdy RB Lipsk oczekiwał 60–65 mln. Za głównego rywala londyńczyków w walce o Nusę uchodził Tottenham, a sytuację skrzydłowego monitorowały również Aston Villa i Newcastle.
Arsenal ma już na lewej stronie Christosa Tzolisa, który udanie wprowadził się do zespołu, a w razie potrzeby na tej pozycji może zagrać także Eberechi Eze. Według doniesień Tzolis miał jednak doznać kontuzji mięśnia dwugłowego uda podczas występów w reprezentacji Grecji i czeka go od 15 do 20 dni przerwy. Nusa pozostaje poważnym kandydatem do transferu w styczniu, ale ewentualny ruch zależy od stanowiska RB Lipsk oraz warunków finansowych.
