Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Bruno Guimaraesa, pomocnika Newcastle United. Jak donoszą media, klub z Londynu przygotowuje drugą, znacznie wyższą ofertę za Brazylijczyka. Mimo że pierwsza propozycja została odrzucona, na Emirates Stadium zapanował optymizm.
Determinacja Arsenalu wynika z sygnałów, jakie klub otrzymał od otoczenia zawodnika. Choć Newcastle United twardo deklaruje, że ich lider nie jest na sprzedaż, zachęta płynąca z obozu Guimaraesa skłoniła Mikela Artetę i Andreę Bertę do podjęcia kolejnej próby. Pierwsza, ustna oferta opiewająca na kwotę poniżej 60 milionów funtów, została natychmiast odrzucona przez sroki. Teraz londyńczycy planują wrócić do rozmów z konkretną propozycją, która ma przetestować opór klubu z północy Anglii.
Newcastle pod ścianą po braku awansu do Ligi Mistrzów
Sytuacja Newcastle United staje się skomplikowana przez brak kwalifikacji do Ligi Mistrzów w nadchodzącym sezonie. To sprawia, że kluczowi gracze zaczynają budzić zainteresowanie rynkowych rywali. Oprócz Guimaraesa, który może skusić się na grę w elicie i wyższą pensję w Londynie, na celowniku innych klubów znaleźli się Sandro Tonali, Tino Livramento oraz Lewis Hall. Arsenal chce wykorzystać tę podatność, aby dołączyć Brazylijczyka do środka pola, w którym grają już Declan Rice czy Martin Odegaard.
Jeśli negocjacje w sprawie Guimaraesa zakończą się fiaskiem, Arsenal ma przygotowane opcje rezerwowe. Na liście życzeń klubu pozostają Ayyoub Bouaddi oraz Alex Scott z Bournemouth. Jednak to pomocnik Newcastle United jest obecnie priorytetem, a kolejna oferta ma być jasnym sygnałem, że mistrzowie Anglii nie zamierzają rezygnować z wzmocnienia składu przed walką o obronę tytułu i sukces w Europie. Newcastle na ten moment nie wykazuje chęci do negocjacji.
