Dla Bruk-Betu Termaliki Nieciecza dzisiejszy wieczór to już tylko formalność — Słonie od dawna mają pewne ostatnie miejsce i degradację — jednak dla Arki Gdynia starcie z ostatnią drużyną ligi to mecz, od którego zależy, czy w ogóle zachowa szanse na utrzymanie przed finałową kolejką sezonu.
Gdynianie wchodzą w 33. kolejkę z dorobkiem 36 punktów i zajmują 17. lokatę w tabeli. Matematyka jest bezlitosna: porażka z Niecięczą sprawi, że Arka będzie mogła uzbierać maksymalnie 39 oczek, a ponieważ zarówno Widzew Łódź (39 pkt), jak i Lechia Gdańsk (38 pkt, po odjęciu kary federacyjnej) legitymują się lepszym bilansem bezpośrednich starć, nawet równa liczba punktów nie wystarczy do utrzymania. Inaczej mówiąc — porażka dziś to praktycznie wyrok.
Wygrana lub remis dają natomiast Gdynianom życie: przy korzystnym wyniku klub zachowa szansę na utrzymanie do ostatniej kolejki, tracąc maksymalnie jeden punkt do bezpiecznej pozycji. Co ważne — nawet zwycięstwo nie wyciągnie Arki ze strefy spadkowej już po 33. kolejce. Dalej będzie gorąco.
Statystyki domowe Arki robią wrażenie. Gdynianie ponieśli zaledwie dwie porażki u siebie przez całą kampanię — to najlepszy wynik w lidze — i w 29 ostatnich meczach ligowych na własnym boisku triumfowali aż 18 razy, remisując 9 razy. Aż 83,3% wszystkich punktów zdobytych w tym sezonie pochodzi z meczów rozgrywanych przy Olimpijskiej, co stanowi najwyższy odsetek w całej Ekstraklasie.
Co więcej: jeśli Arka wychodzi na prowadzenie, nie traci punktów — bilans to 9 wygranych i 5 remisów przy zerze porażek. Obie klęski u siebie w tym sezonie miały jedno wspólne mianowisko: rywale strzelali trzy lub więcej goli, bo przy stracie maksymalnie dwóch bramek Gdynianie ani razu nie schodzili z boiska pokonani.
Termalica przyjeżdża z kolei jako paradoksalnie lepsza ekipa na wyjeździe niż u siebie — to jedna z zaledwie dwóch drużyn w lidze (obok Lecha Poznań), która na wyjazdach zdobyła więcej punktów niż przed własną publicznością (16 do 13). Słonie od dziewięciu spotkań nie zremisowały (2 wygrane, 7 porażek), a ich degradacja jest już przesądzona.
Choć Nieciecza od czterech meczów z rzędu utrzymuje posiadanie piłki powyżej 55%, obrona gości w ostatnich trzech starciach dopuściła łącznie 28 strzałów przeciwników.
Jest jeden rezultat, który historia właściwie wyklucza: bezbramkowy remis. We wszystkich dotychczasowych meczach między obydwoma klubami padały co najmniej dwie bramki — zero do zera to scenariusz sprzeczny z każdym dotychczasowym starciem tej pary.
Dodatkowy kontekst: jeśli Termalica strzeli choćby jedną bramkę, Arka nie może czuć się bezpiecznie — w Ekstraklasie Słonie nigdy nie przegrały meczu z Gdynianami, w którym wpisały się na listę strzelców (4 wygrane i 1 remis w pięciu takich spotkaniach).

