Kontuzja Briana Brobbeya podczas meczu Holandii z Niemcami ponownie rozpaliła dyskusję o przeciążeniu piłkarzy. Virgil van Dijk wykorzystał ten moment, by wprost skrytykować kalendarz reprezentacyjny i działania FIFA.
Brobbey opuścił boisko po około pół godzinie gry. Holandia zremisowała z Niemcami 1:1, ale po spotkaniu znacznie więcej mówiło się o urazie napastnika i napiętym terminarzu.
– Od dawna mówi o tym praktycznie każdy zawodnik, ale mam wrażenie, że FIFA tych głosów nie bierze pod uwagę. Mundial skończył się przecież zaledwie kilka miesięcy temu, a już znów gramy serię spotkań reprezentacyjnych – powiedział Van Dijk.
Kapitan Holendrów zwrócił uwagę, że jego kolega znajdował się w dobrej formie, a teraz może wypaść z gry.
– Brobbey był ostatnio w bardzo dobrej dyspozycji, a teraz wypada przez uraz. To piłkarze ponoszą skutki takiego kalendarza. FIFA powinna poważnie zastanowić się nad tym, jak układane są terminy – dodał.
Obecne okno reprezentacyjne rzeczywiście różni się od tych znanych z poprzednich lat. Od 2026 roku FIFA połączyła wrześniowy i październikowy termin w jedno, 16-dniowe zgrupowanie, w trakcie którego reprezentacje mogą rozegrać cztery spotkania.
To oznacza dłuższą przerwę w rozgrywkach klubowych, ale jednocześnie brak osobnego październikowego okna reprezentacyjnego.
Podobny problem z zarządzaniem obciążeniami dotyczy także reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni mają w tym okresie rozegrać cztery mecze Ligi Narodów, a Jan Urban już wcześniej przyznawał, że trudno sobie wyobrazić, by jeden zawodnik wystąpił we wszystkich po 90 minut.

