Arbeloa wyrzucił go z kadry Realu Madryt. Padło jedno pytanie, w szatni zapadła grobowa cisza

Jarosław ZającJarosław Zając
8 kwietnia 2026 23:02
Arbeloa wyrzucił go z kadry Realu Madryt. Padło jedno pytanie, w szatni zapadła grobowa cisza
Źródło: football-espana.net

Alvaro Arbeloa twardą ręką zaprowadził nowe porządki w Realu Madryt. Choć od trzech miesięcy udawało mu się łagodzić napięcia po odejściu Xabiego Alonso, jeden z zawodników boleśnie przekonał się o bezwzględności trenera. Raul Asencio, który do marca uchodził za filar defensywy, nagle zniknął z radaru, a oficjalne komunikaty o urazie mięśniowym okazały się jedynie zasłoną dymną dla poważnego konfliktu.

Zaczęło się od meczu z Manchesterem City, gdy Arbeloa postawił na Deana Huijsena kosztem Asencio. 23-latek poczuł się upokorzony, bo wcześniej grał z bólem przeciwko Celcie Vigo. Przed starciem z Elche piłkarz postanowił uderzyć w trenera. Pojawił się w gabinecie z lekarzem, twierdząc w ostatniej chwili, że nie może grać. Zmusiło to do występu nieprzygotowanego Antonio Rudigera, co wywołało wściekłość Niemca i furię szkoleniowca.

Dyscyplina ponad wszystko w Valdebebas

Arbeloa uznał zachowanie obrońcy za uderzenie w dyscyplinę i natychmiast odsunął go od składu na rewanż z City oraz derby Madrytu. Przed jednym z treningów trener stanął przed grupą i zapytał wprost: „Czy ktoś ma coś do powiedzenia?”. Asencio spuścił wzrok i milczał, co przypieczętowało jego los na kolejne tygodnie. Mimo że od miesiąca trenował normalnie, dla trenera pozostawał niewidzialny, dopóki nie ukorzył się przed resztą szatni.

Przełom nastąpił dopiero podczas przerwy reprezentacyjnej, kiedy Asencio oficjalnie przeprosił kolegów z zespołu. Dzięki temu wrócił do kadry na mecz z Mallorcą, ale jego sytuacja jest trudna. Do gry wrócił Eder Militao, a w hierarchii wyżej stoją też Rudiger i Huijsen. Szansą dla Hiszpana może być piątkowy mecz z Gironą, o ile Arbeloa zdecyduje się na rotacje przed rewanżem w Lidze Mistrzów przeciwko Bayernowi Monachium.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!