Real Madryt wraca do gry w LaLiga i od razu rzuca wyzwanie lokalnemu rywalowi w derbach na Santiago Bernabeu. Alvaro Arbeloa nie ukrywa ekscytacji przed niedzielnym starciem, które ma kluczowe znaczenie w walce o dogonienie Barcelony w tabeli. Szkoleniowiec liczy na ogromne wsparcie kibiców i zapowiada walkę o pełną pulę w jednym z najważniejszych meczów sezonu.
Największym wyzwaniem dla trenera jest powrót Jude'a Bellinghama, który ma być gotowy do gry po przerwie reprezentacyjnej. Arbeloa stoi przed dylematem, jak wkomponować Anglika do składu, w którym świetnie radzi sobie Thiago Pitarch. Szkoleniowiec nazywa tę sytuację „błogosławionym problemem” i podkreśla, że obecność obu zawodników to doskonała wiadomość dla zespołu. Zaznacza przy tym, że powrót Bellinghama wcale nie musi oznaczać posadzenia Thiago na ławce rezerwowych, ponieważ obaj mogą przebywać na boisku jednocześnie.
Kolektyw ponad indywidualności w Realu Madryt
Arbeloa skupia się na znalezieniu optymalnych ról dla swoich liderów, by mogli w pełni zaprezentować talent przy zachowaniu odpowiedniej mobilności. Trener stawia jednak twardy warunek dotyczący gry bez piłki, wymagając od całej jedenastki ciężkiej pracy w defensywie. Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest wspólne przemieszczanie się formacji do przodu i do tyłu. Arbeloa zamierza sprawić, by każdy zawodnik zrozumiał swoją rolę i oddał indywidualne umiejętności na usługi całej drużyny, co ma zapobiec cierpieniu w starciach z silnymi rywalami.
