Amerykański gigant rzucił wyzwanie Formule 1. Wykorzystali tajną broń, by zdążyć przed czasem

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
20 maja 2026 00:37
Amerykański gigant rzucił wyzwanie Formule 1. Wykorzystali tajną broń, by zdążyć przed czasem
Źródło: autosport.com

Stworzenie nowego zespołu Formuły 1 od podstaw to jedno z największych wyzwań w świecie sportu. Cadillac podjął się tego zadania, celując w debiut pod niezwykle skomplikowanymi przepisami na rok 2026. Projekt, który początkowo wydawał się misją niemożliwą, stał się faktem dzięki potężnemu wsparciu technologicznemu koncernu General Motors.

Kluczem do sukcesu okazało się centrum techniczne GM w Charlotte. To tam inżynierowie wykorzystali zaawansowane symulatory, które wcześniej służyły w seriach NASCAR i IndyCar. Dzięki temu zespół mógł testować bolid i procedury wyścigowe, zanim jeszcze powstała pełna infrastruktura w Silverstone. Pat Symonds, doświadczony konsultant techniczny, przyznaje wprost, że bez dostępu do tych narzędzi Cadillac byłby obecnie w zupełnie innym, znacznie gorszym miejscu.

Technologia z NASCAR ratuje debiut w F1

Współpraca z GM pozwoliła na błyskawiczne wdrożenie systemów, których opracowanie zajęłoby nowemu podmiotowi nawet trzy lata. Amerykanie wnieśli do projektu unikalną wiedzę z zakresu modelowania opon oraz aerodynamiki. Co ciekawe, w przygotowaniach pomagają uznani kierowcy, tacy jak Simon Pagenaud czy Pietro Fittipaldi, którzy wirtualnie ścigali się jako jedenasty zespół w stawce, symulując weekendy Grand Prix w czasie rzeczywistym.

Obecnie Cadillac korzysta z silników Ferrari, ale w tle trwają już prace nad własną jednostką napędową GM. Zespół zatrudnia ponad 400 osób i intensywnie buduje nową siedzibę w Fishers w stanie Indiana. Inwestycja ta ma zostać ukończona w 2027 roku i zostanie wyposażona w najnowocześniejszy symulator, co ma ostatecznie pozwolić amerykańskiej ekipie na nawiązanie równorzędnej walki z czołówką stawki Formuły 1.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!