Tottenham ma niewielkie szanse na sprowadzenie Juliana Álvareza, dla którego Barcelona ma nadal pozostawać wymarzonym kierunkiem. W jednym z najbliższych okien transferowych Argentyńczyk może opuścić Atlético Madryt.
Mimo dużych wydatków w letnim oknie transferowym problemem Tottenhamu od początku sezonu pozostaje zdobywanie bramek. Zespół Roberto De Zerbiego trafił do siatki dopiero w piątym meczu ligowym, a większość jego gwiazd wciąż nie zdobyła gola. Football Insider informuje, że londyńczycy musieliby przekonać Álvareza do przenosin z Atlético Madryt. Choć Tottenham można zaliczyć do czołowych klubów w Anglii, sam ten status nie daje mu realnej przewagi w walce o napastnika.
Przed styczniowym oknem Tottenham szuka nowego gracza do ataku i po fiasku związanym z brazylijskim napastnikiem przygotowuje się do sprzedaży Richarlisona. Spada też zaufanie do Dominica Solankego, który nie spełnia oczekiwań, a wątpliwości budzą jego forma i dyspozycja fizyczna. Wśród kandydatów wymieniano 26-letniego Álvareza, mistrza świata z reprezentacją Argentyny, lecz jego przyszłość w Atlético po lecie pozostaje niepewna. Został w klubie po zamknięciu okna, jednak możliwa jest przeprowadzka w styczniu albo dopiero latem.
Barcelona ma być wymarzonym kierunkiem
Tak jak latem, w razie odejścia z Atlético Álvarez ma nadal preferować Barcelonę jako wymarzony kierunek. Madrycki klub nie chciał wówczas negocjować z Barceloną sprzedaży Argentyńczyka. Nie wiadomo, czy w kolejnych oknach transferowych utrzyma takie stanowisko, nawet jeśli sam zawodnik nadal będzie chciał zmienić zespół.
Przed styczniowym oknem transferowym Álvarezem interesuje się również Arsenal, choć jego szanse na transfer są ograniczone. Pod koniec letniego okna napastnik miał odmówić Arsenalowi i może zareagować podobnie, jeśli pozyskać spróbuje go Tottenham. Dlatego sprowadzenie Argentyńczyka przez zespół De Zerbiego jest obecnie bardzo mało prawdopodobne, a w obecnej sytuacji być może wręcz niemożliwe.
