Pedro Porro poważnie rozważyłby dołączenie do Barcelony lub Realu Madryt, gdyby pojawiła się konkretna okazja. Obrońca Tottenhamu jest zainteresowany powrotem do Hiszpanii, a jego wątpliwości budzi kierunek, w którym zmierza londyński klub.
Jak informuje Football Insider, zainteresowanie obu hiszpańskich gigantów schlebia Porro. 27-latek chce rywalizować na najwyższym poziomie i walczyć o trofea, tymczasem nie ma obecnie przekonania, że Tottenham zapewni mu takie możliwości; ma też być coraz bardziej sfrustrowany kierunkiem, w jakim podąża klub. W Barcelonie lub Realu mógłby liczyć na regularne występy w Lidze Mistrzów oraz realną szansę na najważniejsze tytuły. Nie oznacza to jednak, że odejście jest przesądzone: Porro wciąż wiąże umowa z Tottenhamem. Trudno jednak zakładać, że w wieku 27 lat będzie czekał kolejne kilka lat na następną okazję. Jeśli któryś z hiszpańskich klubów złoży poważną ofertę, może uznać, że zapracował na szansę gry na najwyższym poziomie.
Hiszpan ma za sobą udany mundial
Pozycję Porro w oczach Barcelony i Realu wzmocniły jego występy w reprezentacji Hiszpanii, która latem wygrała mistrzostwa świata. Obrońca stał się ważnym zawodnikiem kadry, a teraz chce, by jego kariera klubowa odpowiadała tym ambicjom. Tottenham sprowadził go w 2023 roku ze Sportingu Lizbona za 45 mln euro, a latem Porro podpisał nowy kontrakt. Mimo przedłużenia umowy ma wątpliwości, czy klub może zapewnić mu warunki, jakich oczekuje na tym etapie kariery.
Porro rozegrał w poprzednim sezonie 47 spotkań we wszystkich rozgrywkach i był jednym z najbardziej wpływowych piłkarzy Tottenhamu. Należy do nich od czasu, gdy ugruntował swoją pozycję w północnym Londynie. Od września nie występuje z powodu kontuzji, ale uraz nie osłabił jego reputacji. Barcelona może widzieć w nim atrakcyjnego kandydata na prawą stronę defensywy: jego ofensywne usposobienie, umiejętność obiegania partnerów i chęć do gry kombinacyjnej w wyższych strefach boiska pasowałyby do zespołu opartego na posiadaniu piłki. Relacje z ofensywnymi zawodnikami reprezentacji Hiszpanii mogłyby też ułatwić mu aklimatyzację. Z tego względu Barcelona może być dla niego atrakcyjniejszym sportowo kierunkiem.
Real Madryt oferowałby Porro większy prestiż, ale droga do regularnych występów mogłaby okazać się trudniejsza. W obu przypadkach znaczenie miałyby warunki negocjacji: w doniesieniach pojawia się wycena obrońcy na poziomie 45 mln euro, a obecny kontrakt wzmacnia pozycję Tottenhamu. Dla londyńczyków strata najlepiej spisującego się bocznego obrońcy oznaczałaby kolejny poważny problem przy przebudowie zespołu. Przekonanie Porro, że klub zdoła spełnić jego ambicje, może okazać się znacznie trudniejszym zadaniem.
