Koncern Renault potwierdził, że z końcem sezonu 2026 zespół Alpine zakończy starty w WEC. Decyzja jest efektem trudnej sytuacji finansowej grupy i oznacza, że Robert Kubica straci jednego z istotnych rywali w długodystansowych mistrzostwach świata.
Francuski gigant konsekwentnie ogranicza wydatki w motorsporcie. Wcześniej zamknięto produkcję silników Formuły 1 w Viry-Chatillon, a od 2026 roku Alpine korzysta z jednostek Mercedesa. Teraz przyszedł czas na kolejny ruch oszczędnościowy.
Alpine kończy projekt w WEC po 2026 roku
Zespół Alpine był obecny w stawce WEC od 2021 roku, choć w sezonie 2023 zrobił przerwę, by przygotować nową konstrukcję. W całym okresie startów odniósł trzy zwycięstwa, a w ostatnich miesiącach wyraźnie zbliżał się do ścisłej czołówki.
W długodystansowej rywalizacji Alpine było realnym zagrożeniem dla załogi Ferrari, w której startuje Robert Kubica. Wycofanie projektu po sezonie 2026 oznacza, że Polak straci jednego z mocniejszych konkurentów w stawce.
Decyzję tłumaczy dyrektor generalny Alpine, Philippe Krief, wskazując na konieczność koncentracji na rozwoju marki i portfolio produktowego. Spowolnienie rynku aut elektrycznych oraz potrzeba dalszych inwestycji sprawiły, że firma musiała podjąć „trudne decyzje”.
Cięcia obejmują także Dakar i fabrykę w Viry
Oszczędności nie kończą się na WEC. Pod skrzydłami Renault z dalszej walki w Rajdzie Dakar wycofuje się również Dacia, mimo że w tegorocznej edycji triumfował Nasser Al-Attiyah. Projekt Sandrider zapowiadał się na długofalowy, ale został zakończony po zaledwie jednym sezonie sukcesów.
Renault przekonuje, że pełne skupienie na Formule 1 ma stać się fundamentem budowania globalnej rozpoznawalności marki Alpine. Paradoks polega jednak na tym, że przyszłość ekipy F1 również nie jest do końca pewna – w kuluarach mówi się o możliwej zmianie właściciela, a zainteresowanie przejęciem zespołu wykazuje Christian Horner.
Wyjście z WEC to także poważny cios dla społeczności w Viry-Chatillon. Po zakończeniu produkcji silników F1 część pracowników miała zostać przesunięta do projektu długodystansowego. Teraz nawet 300–350 osób może stanąć w obliczu zwolnień.
Renault zapewnia, że do ostatniego wyścigu w 2026 roku Alpine będzie walczyć o jak najlepsze wyniki. Jednocześnie decyzja pokazuje, jak głęboko sięgają problemy finansowe francuskiego koncernu i jak mocno zmienia się jego strategia w świecie motorsportu.
