Sevilla odniosła kluczowe zwycięstwo w walce o utrzymanie, pokonując Real Sociedad 1-0 na Ramon Sanchez Pizjuan. Jedyną bramkę zdobył Alexis Sanchez, co pozwoliło gospodarzom opuścić strefę spadkową. Dla gości ta porażka oznacza niemal ostateczne pożegnanie z marzeniami o piątym miejscu i grze w Lidze Mistrzów.
Pierwsza połowa spotkania była nerwowa i rwana, a żadna z drużyn nie potrafiła przejąć pełnej kontroli nad boiskowymi wydarzeniami. Najlepszą okazję zmarnował Chidera Ejuke, którego strzał po zejściu z prawego skrzydła świetnie obronił Alex Remiro. Kibice zgromadzeni na stadionie próbowali wpłynąć na przebieg meczu, ale do przerwy na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis, który nie krzywdził żadnej ze stron.
Sanchez decyduje o losach meczu
Po zmianie stron Sevilla ruszyła do zdecydowanych ataków. Neal Maupay opanował piłkę w polu karnym i dograł do Alexisa Sancheza, który precyzyjnym uderzeniem w róg bramki wywołał euforię na trybunach. Real Sociedad próbował odpowiedzieć, ale nie potrafił narzucić własnego tempa gry. Sevilla mogła podwyższyć prowadzenie, jednak Ruben Vargas fatalnie przestrzelił z centralnej części pola karnego po kolejnym dobrym podaniu Sancheza.
W końcówce meczu Lucien Agoume trafił do siatki po rzucie wolnym, ale sędzia odgwizdał spalonego. Mimo to zespół Luisa Garcii Plazy utrzymał korzystny wynik, oddalając grę od własnego pola karnego. Dzięki tej wygranej Sevilla wyprzedziła Alaves o jeden punkt. Real Sociedad traci już dziesięć punktów do piątego miejsca i musi skupić się na obronie pozycji przed goniącą ich Celtą Vigo.
