Alex Eala nie zwalnia tempa po udanym lecie i ogłasza specjalny występ w swojej ojczyźnie. 21-letnia tenisistka, która niedawno świętowała pierwszy tytuł WTA w Waszyngtonie, zaplanowała grudniowy mecz pokazowy na Filipinach.
Leworęczna zawodniczka ma za sobą intensywny rok, w którym wypracowała bilans 38 zwycięstw przy 20 porażkach. Obecnie zajmuje rekordowe w karierze 18. miejsce w rankingu światowym. Choć jej kalendarz jest wypełniony turniejami aż do listopadowych finałów WTA w Indian Wells, Eala zdecydowała się na dodatkowy start w Bulacan. 8 grudnia w Philippine Arena zmierzy się z Indonezyjką Janice Tjen, zajmującą 35. lokatę w zestawieniu WTA.
Rodzinny akcent na kortach US Open
Zanim jednak dojdzie do grudniowego spotkania, Eala skupia się na rywalizacji w Nowym Jorku. Przygotowania do US Open miały nietypowy przebieg, gdy na korcie centralnym Arthur Ashe Stadium doszło do towarzyskiego starcia z Ivą Jovic. W pewnym momencie obie zawodniczki zaprosiły do gry swoich ojców. Mike Eala, tata tenisistki, z uśmiechem przyjął rolę deblisty, choć po asie serwisowym rywalki i błędzie przy woleju stało się jasne, że musi jeszcze popracować nad formą.
„Mam ekscytujące wieści, wracam do domu 8 grudnia. Zagram w Philippine Arena przeciwko Janice Tjen z Indonezji” – ogłosiła Eala w mediach społecznościowych. Zawodniczka podkreśliła, że wydarzenie ma na celu celebrację narodowej dumy i motywowanie młodzieży. „Przygotujcie się na niezapomniany dzień światowej klasy tenisa, który ma inspirować następne pokolenie filipińskich graczy. Nie mogę się doczekać, by dzielić z wami ten moment” – dodała tenisistka rozstawiona z numerem 17 w tegorocznym US Open.
Występ w Manili będzie dla Eali okazją do odpoczynku od turniejowej presji po wyczerpującym sezonie. Wcześniej jednak czekają ją zmagania w Flushing Meadows, gdzie w pierwszej rundzie trafiła na kwalifikantkę. Jeśli drabinka ułoży się po jej myśli, w trzeciej rundzie może dojść do rewanżu z Ivą Jovic, która w tym roku dwukrotnie pokonała Filipinkę – najpierw podczas French Open, a później na kortach Queen’s Clubu.
