Alex Eala poznała lokalizację swojego inauguracyjnego meczu podczas US Open 2026. Decyzja organizatorów zapadła tuż po stanowczym apelu Patricka McEnroe, który przestrzegał przed zmarnowaniem potencjału filipińskiej zawodniczki.
21-letnia tenisistka notuje właśnie najlepszy czas w swojej karierze, legitymując się w tym roku bilansem 38 zwycięstw i 20 porażek. Po triumfie w Washington Open i dotarciu do czwartej rundy Wimbledonu, Eala wspięła się na rekordowe 18. miejsce w rankingu WTA. Jej popularność, potwierdzona ogromnymi zasięgami w serwisie YouTube, sprawiła, że Patrick McEnroe publicznie wezwał władze USTA do wyznaczenia jej meczów na najważniejszych obiektach kompleksu. „Lepiej upewnijcie się, że umieścicie ją na dużych kortach. W Nowym Jorku tłum oszaleje na jej punkcie. To będzie świetna historia” – przekonywał były mistrz French Open w deblu na antenie ESPN.
Organizatorzy posłuchali tych rad i wyznaczyli starcie Eali z Amerykanką Mary Stoianą na Louis Armstrong Stadium. To druga co do wielkości arena w USTA Billie Jean King National Tennis Center, zdolna pomieścić 14 tysięcy widzów. Rozstawiona z numerem 17. zawodniczka z Quezon City staje przed szansą na kolejny historyczny wynik, a w przypadku zwycięstwa w pierwszej rundzie jej rywalką będzie Oleksandra Oliynykova lub Reese Brantmeier. Presja jest ogromna, ale dotychczasowa forma Eali, która wygrała 11 z ostatnich 14 spotkań, pozwala jej fanom wierzyć w sukces na nowojorskich twardych kortach.
Warto przypomnieć, że zamieszanie wokół kortów dla Eali nie jest przypadkowe. Zaledwie kilka dni temu Patrick McEnroe głośno domagał się sprawiedliwego traktowania młodej gwiazdy, wskazując na jej status ikony w ojczyźnie. Eksperci podkreślali, że wysyłanie tak popularnej tenisistki na boczne obiekty byłoby wizerunkowym błędem turnieju. Dzisiejsza decyzja o przyznaniu jej Louis Armstrong Stadium potwierdza, że US Open zamierza w pełni wykorzystać medialny fenomen zawodniczki, która stała się najchętniej oglądaną supergwiazdą kobiecego tenisa w internecie.
