Mark Philippoussis nie ma zbyt wiele współczucia dla Carlosa Alcaraza i jego narzekań na napięty kalendarz ATP. Zdaniem Australijczyka tenisiści mogą po prostu rezygnować ze startów, a przy podejmowaniu decyzji niemałe znaczenie mają pieniądze z turniejów pokazowych. W 2026 roku Alcaraz należał do najgłośniejszych krytyków terminarza ATP.
Alcaraz sam dobrze wie, czym grozi przeładowany terminarz. Po kontuzji nadgarstka odniesionej podczas Barcelona Open musiał pauzować cztery i pół miesiąca, a później zasugerował, że w przyszłości ograniczy liczbę startów. Skrytykował też ATP po tym, jak Jannik Sinner zdecydował się wcześniej zakończyć sezon. Podczas Shanghai Masters Hiszpan mówił: „Jednym z powodów, dla których zawodnicy odnoszą kontuzje, jest to, że przedstawiciele ATP czasami za bardzo naciskają na nas, żebyśmy grali w wielu turniejach i rozgrywali wiele meczów. To zmierza w złym kierunku. Życzę Jannikowi wszystkiego najlepszego na najbliższe miesiące, żeby był w dobrej formie w kolejnym sezonie”.
Philippoussis wskazuje na wybór zawodników
Podobne stanowisko wcześniej zajęła Naomi Broady, a teraz dołączył do niej Philippoussis. W rozmowie z Clay Tenis Australijczyk przywołał Rogera Federera, Rafaela Nadala i Novaka Djokovicia, którzy potrafili odmawiać, bo myśleli długofalowo i skupiali się na turniejach wielkoszlemowych. „W pewnym momencie przychodzi chwila, gdy mówisz: odrzucę gwarantowaną sześciocyfrową kwotę, bo to jest mój cel” — powiedział.
„Nikt nie przystawia ci pistoletu do głowy i nie zmusza do gry we wszystkich tych tygodniach. Zawsze możesz odmówić” — stwierdził Philippoussis. Zaznaczył, że tenis nie ma przerwy między sezonami, a ułożenie kalendarza jest trudne, więc każdy powinien rozważyć, co jest dla niego najlepsze. Dodał jednak, że w tygodniach, które zawodnicy mogliby mieć wolne, zwykle zarabiają dużo na występach pokazowych. „Chcą mieć wolne tygodnie, a jednocześnie dostają dużo pieniędzy za grę w tych turniejach, więc nie odmawiają. To ich decyzja” — ocenił.
W ostatnich 12 miesiącach Alcaraz wystąpił w kilku takich imprezach. W październiku ubiegłego roku zagrał pokazowy mecz z Joao Fonsecą w Miami, w styczniu w Korei Południowej zmierzył się z Sinnerem, a ponadto pojawił się w Laver Cup. W grudniu ma wystąpić w Six Kings Slam. Dopóki będzie grał w pokazówkach, apele 3. rakiety świata o zmiany w ATP prawdopodobnie pozostaną bez odpowiedzi władz. Kolejnym turniejem Alcaraza będzie Vienna Open, który rozpocznie się 26 października.
