Carlos Alcaraz awansował do finału turnieju w Dosze po zwycięstwie nad Andriejem Rublowem. Hiszpan wyrównał tym samym osiągnięcie Jannika Sinnera, spędzając 66. tydzień na szczycie rankingu ATP.
Siedmiokrotny mistrz wielkoszlemowy pokonał ubiegłorocznego triumfatora imprezy 7:6(3), 6:4. W decydującym starciu zmierzy się z Arthurem Filsem, który wyeliminował pogromcę Sinnera, Jakuba Mensika. Alcaraz przyznał po meczu, że jego głównym celem jest utrzymanie pozycji lidera przez jak najdłuższy czas. Cieszy go wypracowana przewaga punktowa, choć zaznacza, że musi zachować pełną koncentrację. Od wygrania US Open we wrześniu Hiszpan zajmował pierwsze miejsce w rankingu przez 23 z ostatnich 24 tygodni, oddając je rywalowi tylko na chwilę w listopadzie.
Lider rankingu nie ukrywał zdziwienia porażką Sinnera w ćwierćfinale z zajmującym 16. miejsce w zestawieniu Mensikiem. Alcaraz zauważył, że tacy zawodnicy są niezwykle groźni, gdy mają swój dzień, choć często brakuje im powtarzalności na najwyższym poziomie. Przyznał otwarcie, że tenisista pokroju Mensika jest w stanie pokonać każdego, wliczając w to jego samego. Mimo zaskoczenia wynikiem Włocha, 22-latek podkreślił, że zna potencjał graczy z szerokiej czołówki i szanuje ich umiejętności w pojedynczych meczach.
