Florian Wirtz został zaoferowany Realowi Madryt przez swojego agenta Volkera Strutha. Mimo niedawnych przenosin do Liverpoolu, przedstawiciel piłkarza intensywnie pracuje nad jego transferem do Hiszpanii.
Volker Struth ujawnił, że próbował umieścić swojego klienta w zespole Królewskich już zeszłego lata, zanim ten ostatecznie trafił na Anfield. Agent chciał połączyć 22-latka z Xabim Alonso w Madrycie, jednak Florentino Perez nie zdecydował się wtedy na ten ruch. Real Madryt wybrał wzmocnienie innych pozycji, co zmusiło Niemca do przeprowadzki do Premier League. Liverpool zapłacił za utalentowanego pomocnika rekordowe 125 milionów euro, podpisując z nim kontrakt obowiązujący aż do czerwca 2030 roku.
Niemiecki pomocnik ma za sobą udany, pięcioletni etap w Bayerze Leverkusen, gdzie debiutował w Bundeslidze jako siedemnastolatek. W barwach Liverpoolu Wirtz rozegrał dotychczas 35 meczów, w których zdobył sześć bramek i zaliczył osiem asyst. Choć zawodnik powoli adaptuje się do angielskiej piłki i pozostaje zaangażowany w projekt The Reds, jego agent nie ukrywa długofalowych planów. Struth marzy o zobaczeniu Wirtza w białej koszulce i otwarcie przyznaje, że gra dla hiszpańskiego giganta pozostaje celem zawodnika.
Obecnie piłkarz skupia się na poprawie swoich statystyk w Premier League, ale deklaracje jego agenta wywołały falę spekulacji. Liverpool traktuje 22-latka jako kluczowy element przyszłości klubu, jednak determinacja Volkera Strutha stawia Real Madryt w uprzywilejowanej pozycji. To od decyzji władz z Madrytu zależy, czy i kiedy zdecydują się na podjęcie negocjacji w sprawie sprowadzenia reprezentanta Niemiec. Na ten moment piłkarz kontynuuje swoją przygodę w Anglii, czekając na rozwój sytuacji na rynku transferowym.
