Fulham wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy na rynku transferowym przed startem sezonu 2026/27. Jak donoszą media, klub z zachodniego Londynu osiągnął pełne porozumienie z Southampton w sprawie zakupu Shea Charlesa. 22-letni pomocnik ma kosztować 30 milionów funtów, wliczając w to bonusy, co czyni go najdroższym północnoirlandzkim piłkarzem w historii futbolu. To potężny sygnał wysłany przez zespół prowadzony przez Alvaro Arbeloę.
Negocjacje nabrały tempa w ostatnich dniach, a kluczowe ustalenia zapadły w miniony weekend. Charles ma podpisać na Craven Cottage pięcioletni kontrakt, a na poniedziałek zaplanowano testy medyczne zawodnika. Fulham desperacko potrzebowało wzmocnienia środka pola po tym, jak Sasa Lukic odszedł w zeszłym tygodniu do Ipswich Town. Dodatkowo niepewna pozostaje przyszłość Sandera Berge, który znajduje się na celowniku Manchesteru United, co zmusiło Arbeloę do znalezienia nowego lidera drugiej linii.
Wielki powrót do elity i bolesna porażka Leeds
Dla Shea Charlesa to powrót do Premier League po udanym, choć kontrowersyjnym sezonie w Championship. Młody pomocnik stał się filarem Southampton, notując 38 występów, 6 bramek i 2 asysty, mimo że kampania jego drużyny została storpedowana przez skandal Spygate. Jego forma przyciągnęła uwagę wielu marek, w tym Leeds United. Ekipa Daniela Farke przez długi czas uchodziła za faworyta do pozyskania Irlandczyka, jednak ostatecznie musiała uznać wyższość Fulham.
Transfer ten kończy długie spekulacje dotyczące przyszłości ball-carriera, który po wyleczeniu kontuzji ścięgna podkolanowego stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych graczy na zapleczu angielskiej ekstraklasy. Manchester City, który posiadał prawo pierwokupu swojego byłego zawodnika, zdecydował się z niego nie korzystać, co otworzyło drogę do Londynu. Teraz Charles ma stać się nowym ryglem bezpieczeństwa w układance Arbeloi, wypełniając lukę w środkowej strefie boiska przed nadchodzącymi wyzwaniami.
