Wokół projektu Alpine i decyzji koncernu Renault narasta poważny konflikt. Po zamknięciu fabryki silników Formuły 1 w Viry-Chatillon firma miała zagwarantować nowe inwestycje i utrzymanie miejsc pracy. Teraz lokalne władze twierdzą, że gigant wycofuje się ze swoich zobowiązań.
Głos w sprawie zabrał burmistrz miasta Jean-Marie Vilain, który nie kryje oburzenia i mówi wprost o „skandalu”.
Zamknięcie fabryki i niespełnione obietnice
Renault zakończyło produkcję silników F1 w zakładzie w Viry-Chatillon, gdzie jednostki napędowe powstawały przez niemal 50 lat. Decyzja była tłumaczona względami finansowymi oraz strategicznym zwrotem w stronę współpracy z Mercedesem, którego silniki mają napędzać zespół Alpine.
Aby złagodzić protesty związków zawodowych, koncern zobowiązał się do inwestycji w zakład i przekształcenia go w nowe centrum działalności technologicznej. Zapowiadano powstanie projektów, które pozwolą utrzymać zatrudnienie i zapewnią pracownikom stabilność.
Po kilku miesiącach sytuacja wygląda jednak inaczej. Według doniesień Renault wycofuje się z wcześniejszych deklaracji, co wywołało ostrą reakcję lokalnych władz.
„To skandal”. Burmistrz zapowiada działania
Burmistrz Jean-Marie Vilain w oficjalnym oświadczeniu oskarżył Renault o „kłamstwa i zdradę”. Samorządowiec przypomniał, że powołano komitet monitorujący, który miał nadzorować realizację inwestycji.
Vilain ujawnił, że gdy próbował ponownie zwołać komitet po objęciu funkcji przez nowego dyrektora generalnego Francoisa Provosta, dowiedział się o wycofaniu się koncernu z wcześniejszych zobowiązań wobec zakładu Alpine.
Renault ma oficjalnie poinformować o zmianie stanowiska w czwartek 12 lutego. Burmistrz nie wyklucza kroków prawnych i zapowiada walkę o przyszłość fabryki, którą chciałby przekształcić w centrum innowacji, m.in. w obszarze technologii wodorowych.
Sytuację dodatkowo komplikuje trudna kondycja finansowa Renault. W mediach pojawiają się informacje o możliwym wycofaniu Alpine z długodystansowych mistrzostw świata WEC, co oznaczałoby kolejne redukcje zatrudnienia.
W tle pozostaje sportowa przyszłość zespołu w Formule 1. Alpine zakończyło poprzedni sezon na ostatnim miejscu w klasyfikacji konstruktorów, a współpraca z Mercedesem ma poprawić wyniki i zwiększyć wartość projektu. Nieoficjalnie mówi się jednak, że Renault rozważa sprzedaż zespołu, a zainteresowanie miał wyrazić Christian Horner.
Jeśli doniesienia się potwierdzą, konflikt wokół fabryki w Viry-Chatillon może stać się jednym z najpoważniejszych kryzysów w historii francuskiego projektu w królowej motorsportu.
