6 milionów euro to dopiero początek. Bartosz Mazurek na celowniku klubów z Premier League i Bundesligi

Paweł MilińskiPaweł Miliński

Bartosz Mazurek znajduje się pod ścisłą obserwacją Brighton & Hove Albion oraz Borussii Dortmund. Jak informuje WP SportoweFakty, oba kluby wysłały swoich przedstawicieli, aby monitorować postępy 19-letniego pomocnika, który latem 2026 roku trafił do Red Bull Salzburg za 6 milionów euro. Choć Polak podpisał z austriackim klubem długoletni kontrakt obowiązujący do 2031 roku, jego błyskawiczny rozwój sprawia, że kolejna zmiana barw klubowych może nastąpić szybciej, niż zakładano. Obecnie wartość rynkowa zawodnika jest szacowana na około 10 milionów euro, co pokazuje wyraźny trend wzrostowy od momentu jego odejścia z Jagiellonii Białystok.

Karta transferu

Bartosz Mazurek

Red Bull Salzburg → Brighton & Hove Albion

Of. pomocnik//6 mln €
Bartosz Mazurek

Zainteresowanie Mazurkiem nie jest zjawiskiem nowym, jednak ostatnie tygodnie przyniosły przełom w postrzeganiu jego potencjału. Kluczowym momentem był debiut w reprezentacji Polski U-21, w którym młody pomocnik odegrał główną rolę w zwycięstwie 3:0 nad Szwecją w ramach eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy. Według informacji przekazanych przez dziennikarza Kubę Cimoszkę, Borussia Dortmund i Brighton obserwowały piłkarza jeszcze w czasach jego gry w Ekstraklasie, ale to występy na poziomie międzynarodowym ugruntowały jego pozycję na listach życzeń europejskich potentatów. W grze o podpis utalentowanego gracza środka pola wciąż mają pozostawać także FC Porto oraz Benfica.

W kontekście ewentualnego transferu do Dortmundu, media zwracają uwagę na historyczne powiązania Borussii z polskimi zawodnikami oraz bliską współpracę na linii Salzburg – Bundesliga, którą w przeszłości podążał między innymi Erling Haaland. Z kolei Brighton & Hove Albion słynie z pozyskiwania młodych talentów i wprowadzania ich na najwyższy poziom w Premier League. Na ten moment Mazurek skupia się na budowaniu swojej pozycji w Salzburgu, gdzie przy wzroście 184 cm i wadze 79 kg staje się kluczowym elementem drugiej linii, jednak kwota 6 milionów euro zapłacona latem może okazać się jedynie ułamkiem sumy, jaką wkrótce trzeba będzie wyłożyć za polskiego pomocnika.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!